Adesanya (18-0, 14 KO) dopiął swego w drugiej rundzie. Pretendent trafił swojego przeciwnika skuteczną kombinacją ciosów i mistrz raz jeszcze padł na deski. Tym razem Nigeryjczyk dopadł rywala w parterze i sędzia po chwili przerwał walkę. Niepokonany Adesanya został nowym mistrzem, ale UFC miało także inne powody do radości.
 
Australijska gala przyniosła nowy rekord frekwencji w historii organizacji - na trybunach zasiadło aż 57127 widzów. Poprzedni należał do UFC 193, na której Ronda Rousey zmierzyła się z Holly Holm. Wspomniana gala także miała na stadionie w Melbourne - na trybunach pojawilo się wówczas 56214 kibiców.
 
 
To jednak wciąż za mało, aby zdetronizować KSW 39: Colosseum i Pride Shockwave. Na trybunach stadionu PGE Narodowego zasiadło w 2017 roku 57766 fanów, a liczba ta daje polskiej organizacji drugie miejsce w historii mieszanych sztuk walki. 
 
Bezkonkurencyjna pozostaje gala Pride Shockwave z 2002 roku, gdy na Stadionie Olimpijskim w Tokio zgromadzono aż 71000 fanów. W walce wieczoru Mirko "Cro Cop" Filipović pokonał przez TKO Kazushiego Sakurabę.