To nie koniec następstw brutalnego ataku na amerykańskiego trenera. Te okazały się poważniejsze niż początkowo sądzono, gdyż na mózgu powstały skrzepy i doszło do krwawienia. Wszystko wskazuje na to, że czeka go kolejna operacja.

 

"Mój brat, legendarny trener James Ali Bashir został ponownie przewieziony do szpitala ze względu na krwiaka mózgu. Pilnie potrzebuje on waszej modlitwy! To jeden wielki koszmar" - napisała na swoim profilu twitterowym Sylvana Ambrosanio.

 

 

Bashir po raz pierwszy trafił do szpitala w nocy z piątku na sobotę, po tym, jak został zaatakowany po ceremonii ważenia. W jej trakcie wdał się zaś w sprzeczkę z narożnikiem pięściarki Claressy Shields (9-0, 2 KO) i według relacji świadków, miał obrażać w szczególności siostrę zawodniczki.

 

Po wyjściu z sali został dotkliwie pobity i trafił do szpitala, gdzie został poddany operacji, ze względu na zdiagnozowanie u niego rozległych złamań kości twarzy. Walka Shields z prowadzoną przez Bashira Chorwatką Ivaną Habazin (20-3, 7 KO) została zaś odwołana.

 

 

W przeszłości 65-letni Amerykanin trenował m.in. z wielokrotnym mistrzem świata kategorii ciężkiej Władimirem Kliczką oraz mistrzem kategorii junior ciężkiej Usykiem. Niemal przez całą karierę jest związany z Emanuelem Stewardem i założonym przez niego Kronk Gym.