Marcin FeddekRobicie wszystko na treningach tak, jak należy. Powtarzacie schematy od kilku miesięcy. Dlaczego tego nie widać na meczu? Mam wrażenie, że u Adama Nawałki szybciej nastąpiła adaptacja do strategii trenera.

Kamil Grosicki: Wydaje mi się, że brakuje nam cierpliwości i spokoju w akcjach podbramkowych. Powinniśmy grać prostą piłkę, zamiast "ciężkich zagrań". Przykładem jest najlepsza akcja z meczu z Austrią, to były trzy łatwe podania. Musimy pamiętać, że nigdy nie będziemy zespołem dominującym przez całe spotkanie. Najlepiej nam się gra z kontry, nie można od nas wymagać ataku pozycyjnego. Oczywiście na PGE Narodowym musimy tworzyć więcej akcji i dominować. Przeanalizowaliśmy nasze błędy i sądzę, że mentalnie jesteśmy przygotowani.

Coś jest jednak nie tak, ponieważ masz tylko jedną asystę za kadencji Jerzego Brzęczka, a Robert Lewandowski nie oddał celnego strzału we wrześniowych meczów. Gdzie jest przyczyna problemu? Straciliście zaufanie do siebie?

Nie, atmosfera jest dobra i wspieramy się nawzajem. Chcemy grać jak najlepiej, ale brakuje nam spokoju przy tworzeniu akcji. Pamiętam, że po meczu z Izraelem dziennikarze mówili, że jest lepiej. Należy pamiętać, że trzeba dużo dać z siebie, żeby zdobyć trzy punkty z rywalami z grupy. Wiem, że brakuje mi liczb w reprezentacji. To nie jest tak, że nie dochodzę do sytuacji, ale czegoś mi brakuje.

To chyba najlepszy mecz, jaki mógł się nam teraz przydarzyć. Gramy z najsłabszą drużyną, która nie zdobyła punktu.

W takim spotkaniu musimy strzelić gola w pierwszych minutach, by zdominować rywala. Oprócz stwarzania sytuacji musimy je wykorzystać. To dobry moment, by przełamać ostatnie niepowodzenia, ale musimy to udowodnić na boisku, a nie podczas wywiadu. Sześć punktów w dwóch meczach to nasz obowiązek.

 

WYNIKI I TABELE EL. EURO 2020