Mecze z reprezentacją Rosji należą do spotkań, gdzie wygrana Biało-Czerwonych nigdy nie przychodziła zbyt łatwo. Atutami Sbornej są przede wszystkim mocna zagrywka i szczelny, potężny blok. Czy podopieczni Vitala Heynena będą w stanie przełamać rosyjską ścianę?

 

- Na pewno nie będzie to spotkanie z gatunku tych łatwych. Ten skład i ich gra może być lekkim zaskoczeniem, przynajmniej na początku meczu - powiedział Bartosz Kurek przed środowym meczem z Rosjanami.

 

Z pięciu spotkań, jakie rozegrali w Pucharze Świata, Biało-Czerwoni wygrali cztery. Pokonali kolejno Tunezję, Japonię, Argentynę i Włochy, przegrywając tylko z Amerykanami. Nieco gorszy bilans ma Rosja, która na swoim koncie ma dwie porażki z Brazylią i Australią. Zwycięsko wyszła ze starć z Iranem, Kanadą i Egiptem. Mimo, że w rozrachunku meczowym w Pucharze Świata zawodnicy Heynena wypadają lepiej, to w środę po drugiej stronie siatki zapowiada się zacięte starcie.

 

- Moim zdaniem zawodnicy Rosji są lepsi z meczu na mecz. Dobra zagrywka i atak, te elementy są ich najmocniejszą stroną - przyznał przyjmujący reprezentacji Polski Wilfredo Leon przed meczem Pucharu Świata z Rosją.

 

Do reprezentacji dołączył Michał Kubiak, który wrócił po przerwie po mistrzostwach Europy. Selekcjoner będzie miał do dyspozycji pełen skład w spotkaniu z Rosją. Kapitan obawia się jednak o swoją dyspozycję.

 

- Jestem w stanie wyjść, ale czy jestem na tyle w dobrej formie, żeby pomóc zespołowi? To się okaże. Vital jest na tyle inteligentnym trenerem, że zdaje sobie sprawę, że po 33-godzinnej podróży nie można wyjść na boisko i zagrać bezbłędnie - ocenił Kubiak po wtorkowym treningu.  

 

Spotkanie Polska - Rosja rozegrane zostanie w hali Prefectural Sports Center w Hiroszimie.

 

Transmisja z meczu Polska - Rosja od godziny 7:50 w środę w Polsacie Sport.