Na razie nie ustalono jeszcze dokładnej godziny startu maratonu. Organizatorzy czekają na dokładne prognozy pogody, chcą bowiem zapewnić biegaczom jak najlepsze warunki atmosferyczne. Na razie wiadomo jedynie, że start będzie między 5 a 9 rano. Ostateczny termin zostanie podany w piątek po południu.

 

34-letni Kipchoge to trzykrotny medalista olimpijski. W Rio de Janeiro triumfował właśnie na dystansie 42 km 195 m, a w dwóch wcześniejszych igrzyskach - w Pekinie i Atenach - rywalizował na 5000 m. Wywalczył wówczas srebro i brąz.

 

Jeśli Kenijczykowi uda się w sobotę pokonać maraton poniżej dwóch godzin, World Athletics (dawniej IAAF) nie uzna prawdopodobnie tego wyniku. Organizatorzy zapewnili bowiem zawodnikowi nielegalną pomoc. Zatrudnili 41 tzw. zająców, którzy będą się zmieniali co jakiś czas. Mają oni za zadanie kontrolować tempo i przypilnować, żeby Kipchoge zdołał uzyskać rekordowy wynik. Takie działania są jednak niedozwolone przez światową federację. Wprawdzie tzw. zając może prowadzić bieg, może zejść w określonym momencie, ale na jego miejsce nie może wskoczyć ktoś, kto nie biegł od początku.

 

Przed dwoma laty Kipchoge próbował już zejść na dystansie 42 km 195 m poniżej dwóch godzin. Podjął się tej próby na torze Formuły 1 we włoskiej miejscowości Monza. Wówczas uzyskał 2:00.25.