Polka stoczyła ostatni pojedynek w kategorii muszej, przegrywając na punkty z Valentiną Shevchenko. Starcie z Michelle Waterson miało być udanym powrotem do dywizji słomkowej, w której święciła największe triumfy. Pomóc miał w tym fakt, że mistrzynią jest Zhang Weili, która jeszcze nie walczyła z Jędrzejczyk. Tak więc zwycięstwo w nocy z soboty na niedzielę mogło zapewnić jej kolejną mistrzowską szansę.

 

Dużo wskazuje jednak na to, że do tej walki nie dojdzie. Wiele źródeł, w tym ESPN, mówi o tym, że ponad tydzień temu Jędrzejczyk poinformowała największą organizację MMA na świecie o tym, że nie będzie w stanie zrobić limitu wagi słomkowej (52 kg, 115 funtów). Z kolei obóz Waterson kategorycznie nie zgodził się na walkę w umownym limicie.

 

Obie zawodniczki są już w Tampie, a rozmowy z UFC trwają. Opcji jest kilka. Dana White, szef organizacji, rozważa anulowanie pojedynku. W takim przypadku walką wieczoru zostałoby starcie Cuba Swansona z Kronem Gracie'em. W grę ma wchodzić też inna rywalka dla Jędrzejczyk. Brana pod uwagę jest m.in. Angela Hill. Wtedy Waterson prawdopodobnie znalazłaby się na karcie walk hitowej gali UFC 244 (2 listopada w Nowym Jorku).

 

Istnieje też szansa, że walka Jędrzejczyk - Waterson zostanie przełożona na inny termin.

 

Organizacja UFC nie wydała jeszcze oficjalnego komunikatu.