Marcin Feddek: Przed Wami łatwy mecz?

 

Bartosz Bereszyński: Musimy sobie powiedzieć jasno, że jesteśmy zdecydowanym faworytem w spotkaniu z Łotwą. Powiedzenie "nie ma łatwych meczów" jest zawsze na czasie, ale ten mecz może być przyjemny. Jak strzelimy szybko gola, później będzie nam się łatwiej grało. Musimy pokazać nasze umiejętności na boisku i nie dać uwierzyć przeciwnikowi, nawet na chwilę, że jest z nami w stanie wygrać to spotkanie.

 

Na treningach wykonujecie elementy gry bardzo dobrze, później trudno wam je przełożyć na mecz. Dlaczego?


W klubach trenujemy bardzo dużo. Jednostek treningowych na wyrobienie automatyzmów jest znacznie więcej. W kadrze tego czasu mamy mniej. Przyjeżdżając na zgrupowania musimy sobie wszystko sobie "poprzestawiać" w głowach. Jesteśmy na tyle świadomymi zawodnikami, że powinniśmy taktycznie nie mieć z tym problemu. Pracujemy z trenerem na poprawieniu zagrań, analizujemy nasze zachowania, których czasem sami nie dostrzegamy. Musimy zdecydowanie popracować nad naszym ostatnim podaniem, bo brakuje w nim "zimnej krwi". Ten element musi być lepszy.

 

Nawet jeśli wygrywamy, ale w słabym stylu, zdajemy sobie z tego sprawę. Chcemy grać dobrze nie tylko przez pierwsze 15. minut, ale cały mecz. Nasze dwa kolejne spotkania będą dobre do tego, by przećwiczyć zagrania ofensywne.

 

Ulżyłoby ci, gdybyś zobaczył na tablicy swoje nazwisko po prawej stronie obrony?

 

To jest moja nominalna pozycja i naturalnie, chcę grać na prawej obronie. Natomiast ponad moje dobro, liczy się dla mnie dobro drużyny. Jeśli trener uważa, że jestem potrzebny na lewej stronie, to tam będę grał. W klubie występowałem ostatnio na środku obrony, więc mogę powiedzieć, że o wszystkie pozycje w tym sezonie zahaczyłem.

 

Zdajecie sobie sprawę, że uzyskując teraz sześć punktów w dwóch meczach i przy dobrych wynikach pozostałych drużyn, jesteście na mistrzostwach Europy?

 

Początek eliminacji mieliśmy naprawdę dobry. Zbudowaliśmy sobie taką przewagę punktową, że wygrywając dwa kolejne spotkania możemy mieć awans na mistrzostwa Europy. Skupiamy się teraz tylko na tym, żeby zdobyć sześć punktów i nie patrzeć na nikogo.

 

Transmisja spotkania Łotwa - Polska od godziny 20.35 w Polsacie Sport. Komentują Mateusz Borek i Roman Kołtoń. Początek przedmeczowego studia o godz. 18.00 również w Polsacie Sport.

 

WYNIKI I TABELE ELIMINACJI EURO 2020