Gniadek przed FEN 26: To będzie wisienka na torcie. Ja jestem gotowy na wojnę

Sporty walki

Kamil Gniadek (13-6-1-1NC, 3 KO, 8 SUB) w sobotę powróci do klatki organizacji Fight Exclusive Night. Były pretendent do pasa mistrzowskiego jest niezwykle zmotywowany i w sobotę planuje skraść show we Wrocławiu podczas FEN 26. - Walka z Szymonem podobno ma być wisienką na torcie. I będzie pełno emocji i fajerwerków. Ja jestem gotowy na wojnę - mówi Gniadek w rozmowie z Polsatsport.pl.

Maciej Turski: Widzieliśmy Twoje przygotowania i wszystko wyglądało obiecująco, dzisiaj potwierdziłeś to na treningu medialnym.

Kamil Gniadek: Oczywiście! Jestem pewny, że tyle samo energii wniosę do klatki w sobotę. Zostało tylko kilka kilogramów do zbicia, ale pod tym względem też jest lepiej niż zawsze.

Udało się wypracować wszystko to, czego sobie życzyliście przed rozpoczęciem przygotowań?

To były bardzo dobre przygotowania. Myślę, że było nawet lepiej niż ostatnio. Dobrze i mądrze przepracowałem także okres przygotowania siłowego oraz wytrzymałościowego. Wydaje mi się, że tym razem wszystko było na miejscu i czuję to w środku.

Wszystko ułożyło się idealnie. W takim razie możesz obiecać, że zobaczymy najlepszą wersję Kamila Gniadka podczas FEN 26?

Bardzo bym tego chciał. Z walki na walkę staram się stawaać lepszym zawodnikiem. Tym razem jestem naprawdę z siebie zadowolony, z tej pracy, którą wykonałem podczas treningów. Nie mam sobie nic do zarzucenia i chciałbym, żeby udało się to wszystko zaprezentować podczas pojedynku.

Czy dodatkowej motywacji dodaje Ci fakt, że Szymon Dusza posłał na deski Twojego klubowego kolegę Tymoteusza Łopaczyka?

Na pewno działa to tylko na plus i dodaje troszkę jeszcze motywacji. Siedzi to gdzieś z tyłu głowy, że mamy jakieś niedokończone klubowe interesy. Teraz muszę pomścić klubowego kolegę i zrobić, co do mnie należy.

Czy Tymek był pomocny w takim razie w przygotowaniach i przy rozpracowywaniu taktycznym rywala? Chociaż czasu zbyt wiele w klatce z Szymonem nie spędził...

Nie ma co się oszukiwać, zbyt wiele Tymek nie spędził tego czasu. Z trenerem Robertem Joczem jednak sporo czasu spędziliśmy na tym, aby być przygotowanym na każdą opcję. Mam nadzieję, że tak właśnie stanie.

Jakiej walki się spodziewasz? Co może do klatki wnieść Szymon?

Wiem, że będzie dobrze przygotowany i nie próżnował. I dobrze. Każdy mówi, że to ma być wisienka na torcie o nazwie FEN 26. Będzie pełno emocji i fajerwerki. Kamil Gniadek będzie gotowy na wojnę.

Transmisja gali FEN 26 w sobotę od godziny 19:00 w Polsacie Sport Fight oraz od 20:00 w Polsacie Sport.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze