"Ze względu na problemy zdrowotne Patryka Zatówki wycofaliśmy go z Polish Open. W jego miejsce trener Tomasz Krzeszewski powołał Daniela Góraka. W deblu Górak zagra z Jakubem Dyjasem, a Marek Badowski z Konradem Kulpą. Zatówkę czeka być może artroskopia kolana, przechodzi konsultacje medyczne w COMS" - poinformował PAP dyrektor sportowy PZTS Stefan Dryszel.
 
Górak wraca do kadry narodowej po dwuletniej przerwie. We wrześniu 2017 roku wystąpił w nieudanych dla Polaków drużynowych mistrzostwach Europy w Luksemburgu.
 
"W marcu 2018 roku miałem jeszcze zagrać w ITTF Challenge w Spale. W deblu z Robertem Florasem byliśmy rozstawieni z numerem ósmym. Niestety, rozchorowałem się, a przeziębienie było na tyle silne, że nie zdążyłem wykurować się na zawody" - stwierdził wielokrotny reprezentant biało-czerwonych.
 
Podczas IME w 2016 roku Górak i Dyjas zostali wicemistrzami w grze podwójnej. W singlu Dyjas zdobył brązowy medal.
 
"W następnym roku dotarliśmy do 1/8 finału mistrzostw świata w Duesseldorfie. Przegraliśmy z mocnym duetem z Hongkongu Wong Chun Ting, Ho Kwan Kit 3:4, mimo że prowadziliśmy 3:2. Jesienią 2017 roku nie powiodło się w naszej reprezentacji w DME i zapadła decyzja, że reprezentacja zostanie odmłodzona" - przyznał Górak.
 
W el. DME 2018 młody skład biało-czerwonych (Dyjas, Badowski, Zatówka) wspomagał w niektórych spotkaniach Wang Zeng Yi. W finałowym turnieju we francuskim Nantes zagrali Badowski, Dyjas oraz juniorzy Samuel Kulczycki i Maciej Kubik.
 
Przedłużające się kłopoty z kolanem Zatówki sprawiły, że selekcjoner Krzeszewski rozważa różne warianty ustawienia polskiego zespołu podczas styczniowego drużynowego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich. Rywalizacja odbędzie się w Portugalii.
 
"Wiem, że bardzo istotna będzie gra podwójna rozpoczynające mecze w kwalifikacjach drużynówki. Już wcześniej deklarowałem, że jestem gotowy wrócić do reprezentacji i pomoc młodszym kolegom. Oczywiście najważniejszym warunkiem będzie odpowiednia forma sportowa i stan zdrowia" - dodał brązowy medalista DME z 2007 roku.
 
Od dłuższego czasu do debla szykowani byli Badowski i Zatówka. Krzeszewskiemu krzyżuje plany absencja tego drugiego pingpongisty.
 
"Na co dzień trenuję w Gdańsku m.in. z Patrykiem Chojnowskim, Bartoszem Suchem, Chińczykiem Han Qiyao, Arturem Grelą, Marco Gollą i brązową medalistką ubiegłorocznych mistrzostw kontynentu Kasią Grzybowską-Franc, która także wraca do reprezentacji i zagra w hali COS Cetniewo. Jeśli chodzi o superligę, pokonałem m.in. Pavla Sirucka z mojego poprzedniego klubu Dartomu Bogorii Grodzisk Wielkopolski. Minimalnie zaś przegrałem np. z Koreańczykiem Park Jeongwoo z Olimpii-Unii Grudziądz" - powiedział Górak.
 
W tabeli czterech kolejkach zespół z Jarosławia, mistrz kraju z 2018 roku, zajmuje szóste miejsce, ostatnie premiowane awansem do play off.
 
"Wywalczyliśmy komplet sześciu punktów z rywalami z dołu tabeli, zaś z faworytami - z Grodziska Mazowieckiego i Działdowa - uzyskaliśmy punkt. Na razie nie jest źle, a z pewnością będzie lepiej" - ocenił Górak, który poprzedni sezon spędził w lidze francuskiej.