Na początku premierowej odsłony Egipcjanie toczyli z Polakami wyrównaną walkę. Na pierwszej przerwie technicznej biało-czerwoni przegrywali nawet 7:8, gdy Rashad Atia popisał się dwoma asami serwisowymi. Kluczowa dla losów tej partii okazała się seria siedmiu wygranych akcji przez Polaków od stanu 9:10 do 16:10, przy zagrywkach Łukasza Kaczmarka. Polacy nie oddali już inicjatywy i pewnie zmierzali po zwycięstwo. Blok Karola Kłosa przyniósł piłkę setową (24:18), a serwis Omara Hassana w siatkę zakończył tę partię (25:19).
 
W drugiej partii polscy siatkarze szybko uzyskali przewagę (8:4), ale po pierwszej przerwie rywale odrobili straty (10:10). Wcześniej doszło do sporego zamieszania, gdy sędziowie "zgubili" Egipcjanom jeden punkt, który po protestach trenera Gido Vermeulena udało się odzyskać. Podobnie jak w poprzednim secie, biało-czerwoni w środkowej części odskoczyli rywalom (15:10), a w końcówce kontrolowali sytuację. Egipcjanie popełniali coraz więcej błędów, przykładem akcja na 22:17, w której rozgrywający wystawił piłkę do kolegi odwróconego plecami... Norbert Huber atakiem z krótkiej ustalił wynik tej odsłony na 25:18.
 
Set numer trzy nie odmienił losów tej konfrontacji. Siatkarze trenera Heynena szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (8:4, 12:7). Przeciwnicy byli coraz bardziej zrezygnowani, jedynie w pojedynczych akcjach nawiązywali walkę z Polakami. W końcówce biało-czerwoni mieli sytuację pod kontrolą. Skuteczny atak Karola Kłosa przyniósł piłkę meczową (24:15), a Maciej Muzaj skutecznym atakiem z prawego skrzydła zamknął seta (25:16) i całe spotkanie.
 
Najwięcej punktów: Artur Szalpuk (15), Karol Kłos (9) – Polska, Hisham Ewais (10), Rashad Atia (9) – Egipt. Polacy mieli zdecydowaną przewagę w ofensywie, popełnili też mniej błędów własnych od rywali (12–22).
 
Egipcjanie rozpoczęli turniej od dwóch zwycięstw – ograli Australię (3:1) oraz Iran (3:1). Potem ponieśli cztery porażki, ale urwali punkt Kanadzie, a po secie Brazylii oraz Rosji. W konfrontacji z Polską zaprezentowali się jednak słabo. Polacy po siedmiu kolejkach mają bilans pięć zwycięstw i jedna porażka. W piątek zmierzą się z reprezentacją Australii. Jeszcze w czwartek, w meczu na szczycie, Brazylijczycy zagrają z Amerykanami.
 
Polska – Egipt 3:0 (25:19, 25:18, 25:16)  
 
Polska: Marcin Komenda, Łukasz Kaczmarek, Artur Szalpuk, Michał Kubiak, Karol Kłos, Norbert Huber – Damian Wojtaszek (libero) oraz Aleksander Śliwka, Maciej Muzaj. Trener: Vital Heynen.
Egipt: Abdallah Bekhit, Rashad Atia, Ahmed Shafik, Hisham Ewais, Omar Hassan, Mohamed Seliman – Mohamed Hassan (libero) oraz Hossam Abdalla, Ahmed Mohamed (libero), Abdelrahman Seoudy, Ahmed Omar, Mahmoud Mohamed. Trener: Gido Vermeulen.
 
Sędziowie: Jiang Liu (Chiny) – Władimir Olejnik (Rosja).