Po siedmiu meczach Polacy zajmują pierwsze miejsce w grupie G z trzypunktową przewagą nad drugą Austrią. Biało-Czerwoni mają awans na wyciągnięcie ręki, a żeby osiągnąć cel już w niedzielę, muszą po prostu pokonać Macedończyków.

 

Jeśli to się uda, awans stanie się faktem, niezależnie od wyniku rozgrywanego w tym samym czasie spotkania Słowenia - Austria. Jeżeli bowiem wygra Słowenia, to dwie kolejki przed zakończeniem zmagań Polacy będą mieli sześć punktów przewagi nad trzecią wówczas Austrią.

Ze względu na lepszy bilans bezpośrednich potyczek, w przypadku równej liczby punktów na koniec kwalifikacji, nasza reprezentacja będzie wyżej.  Remis bądź triumf gości w Lublanie sprawi, że przewaga Polski nad Słowenią wzrośnie do minimum siedmiu punktów.

 

Zupełnie inaczej będzie wyglądać sytuacja, jeżeli Polakom nie uda się w niedzielę zwyciężyć. Macedończycy tracą do ich pięć punktów, w przypadku remisu ta różnica się nie zmieni, ale awansu jeszcze nie będziemy mogli świętować. Tym bardziej, że nawet remis w spotkaniu Słowenii z Austrią pozwoli wtedy tym drużynom wciąż realnie myśleć o grze na Euro. Porażka Polaków postawi ich w jeszcze trudniejszej sytuacji, bo ich najbliżsi rywale zbliżyliby się na zaledwie dwa punkty, a szansę na awans zachowałby nawet piąty obecnie Izrael.       

 

Na mistrzostwa Europy pojadą zwycięzcy grup oraz drużyny, które zajmą drugie miejsca. W ten sposób kwalifikacje uzyska dwadzieścia ekip, a cztery kolejne awansują przez rozgrywki Ligi Narodów.

 

WYNIKI I TABELE EL. EURO 2020