Nikolić odchodzi z Chicago Fire. "Wypełniłem swoje zadanie"

Piłka nożna
Nikolić odchodzi z Chicago Fire. "Wypełniłem swoje zadanie"
fot. PAP

Nemanja Nikolić, były piłkarz Legii Warszawa i król strzelców ekstraklasy, za pośrednictwem mediów społecznościowych zakomunikował, że po trzech latach żegna się z występującym w Major League Soccer zespołem Chicago Fire. Sam zainteresowany w oświadczeniu nie zdradził, który klub będzie jego następnym.

"Był to bardzo intensywny okres. Jeżeli koncentrujesz się na codziennych obowiązkach, to czas przemija szybko. To były niesamowite trzy lata dla mnie i dla mojej rodziny. Kiedy patrzę na wspomnienia z Chicago, zdaję sobie sprawę z olbrzymiej dawki wrażeń, których doświadczyłem w USA. To był wielki skok. Trafiliśmy tutaj z dala od domu. Nowy język i nowe środowisko. Nowe szkoły dla dzieci oraz nasze trzecie dziecko, które przyszło na świat. Ludzie byli nastawieni sceptycznie do mojej przygody, ale to pójście w nieznane było dla mnie motywacją. Na szczęście, udowodniłem szybko, że moja decyzja była prawidłowa i że mogę utrzymać formę z czasów, kiedy grałem dla Videotonu i potem dla Legii.

 

Każdy wie, że patrzę na grę zespołu. Dla mnie liczy się przede wszystkim drużyna, mimo że jestem napastnikiem. Moja ambicja daje mi siłę. Chcę strzelać gole, ponieważ koniec końców one określają mój występ. W moim pierwszym roku w Chicago udało się awansować do play-offów a ja zdobyłem Złotego Buta MLS jako pierwszy zawodnik w historii klubu. To był trzeci kraj, w którym zostałem królem strzelców i czwarty sezon z rzędu z takim wyróżnieniem, wyprzedzając fantastycznych zawodników. Udało mi się także pobić klubowe rekordy. Wygrałem nagrodę ESPN dla najlepszego piłkarza MLS oraz dostałem się do drużyny gwiazd MLS. Spotkałem się z uznaniem innych zawodników oraz kibiców. Moje relacje z węgierskimi fanami są wyjątkowe. Zawsze są ze mną. Śledzili moje występy w Stanach, gdzie mogłem dostrzec węgierskie flagi na trybunach od San Jose do Orlando. Jestem zaszczycony, że mogłem reprezentować Węgry i węgierski futbol w MLS. Robiłem co mogłem.

 

Nigdy nie ominąłem żadnego treningu lub meczu z powodu kontuzji. Z tego powodu muszę podziękować naszemu sztabowi medycznemu. Oczywiście były wzloty i upadki, ale zawsze byłem w stanie wstać z kolan. Nigdy nie straciłem nadziei, zawsze wyciągałem wnioski. Trzy sezony, 104 mecze, 56 goli we wszystkich rozgrywkach. Amerykanie mawiają "rób swoje" i myślę, że wypełniłem swoje zadanie. Chcę podziękować panu Nelsonowi Rodriguezowi. Był dla mnie i dla mojej rodziny niezwykle miły, robił wszystko, aby mój czas w Chicago był owocny. Dziękuję panu Hauptmanowi za stworzenie mi profesjonalnego otoczenia. Wielki szacunek dla sztabu szkoleniowego, zwłaszcza dla Veljko, który wierzył we mnie i pomógł mi stawać się coraz lepszym w każdym meczu. Jose Mansueto - nowy właściciel klubu, życzę wszystkiego najlepszego. To pozytywny, pełen pasji człowiek, dzięki któremu dla Chicago Fire nadchodzą piękne dni.

 

Bez drużyny i moich fantastycznych kolegów z zespołu ta przygoda nie byłaby wspaniałą bajką. Wielkie podziękowania dla wszystkich ludzi z klubu i na koniec podziękowania dla tych najważniejszych - kibiców, którzy wspierali mnie od pierwszego dnia i sprawiali, że czułem się jak w domu. Zawsze będziecie częścią mojego życia. Jesteście wspaniali i to była wielka przyjemność grać i walczyć dla was. Życzę wam szczęśliwej przyszłości!" - brzmi oświadczenie Nikolicia.

 

 

 

31-letni Nikolić zanim trafił do Chicago, przez dwa sezony występował w Legii Warszawa, gdzie zagrał w 86 meczach, strzelając 55 goli. Ze stołecznym zespołem zdobył dwa mistrzostwa Polski oraz Puchar Polski. W sezonie 2015/2016 z 28 golami został królem strzelców ekstraklasy.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze