2:3 z Brazylią! Kapitalny siatkarski spektakl w Hiroszimie

Siatkówka

Polscy siatkarze przegrali w Hiroszimie z Brazylią 2:3 w meczu 9. kolejki Pucharu Świata. Niepokonana ekipa Canarinhos straciła pierwszy punkt, ale po tym zwycięstwie jest niemal pewna triumfu w całej imprezie.

Polacy bardzo dobrze otworzyli premierową partię, szybko uzyskując kilkupunktową przewagę (4:1, 8:5). Potem, po serii świetnych zagrywek Wilfredo Leona prowadzili 12:8, ale rywale zdołali odrobić straty (13:13). Gra punkt za punkt nie trwała jednak długo, bo po dobrych serwisach Karola Kłosa biało-czerwoni znów odskoczyli (19:15). Tej przewagi już nie oddali. Gdy Mateusz Bieniek zaskoczył floatem brazylijskich przyjmujących, Polacy mieli piłkę setową (24:18). Pierwszą część meczu zakończył przestrzeloną zagrywką Ricardo Lucarelli (25:19).
 
Set numer dwa miał bardzo wyrównany przebieg. Na pierwszej przerwie punkt zaliczki mieli Polacy (8:7), na drugiej – Brazylijczycy (15:16). W końcówce siatkarze Canarinhos dwukrotnie odskakiwali (18:20, 20:22), ale biało-czerwoni odrabiali straty. O wyniku seta zadecydowały dwie akcje od stanu 23:23. Najpierw atak zerwał Aleksander Śliwka, a po chwili rywale zablokowali Macieja Muzaja (23:25).
 
Trzecia odsłona rozpoczęła się po myśli siatkarzy Canarinhos (4:8), wśród których imponował zwłaszcza Joandry Leal. Polacy mieli problemy z przyjęciem, Brazylijczycy byli zdecydowanie bardziej skuteczni w ataku, ale też świetnie prezentowali się w obronie. W efekcie powiększali przewagę (8:13, 10:16). Nadzieję w serca polskich kibiców wlał jeszcze as serwisowy Leona (129 km/h) na 13:17, potem jeszcze przy stanie 15:18 różnica wynosiła trzy oczka. Końcówka to już jednak dominacja ekipy Canarinhos. Gdy wrzucony w siatkę Artur Szalpuk nie poradził sobie z blokiem, mieli piłkę setową (17:24). Mauricio Souza atakiem z krótkiej ustalił wynik na 19:25.
 
Podrażnieni mistrzowie świata imponująco rozpoczęli czwartą partię (5:0, 8:2 – po asie serwisowym Leona). Budowali przewagę dobrą zagrywką i skutecznym blokiem. Na drugą przerwę biało-czerwoni schodzili przy wyniku 16:8 po asie serwisowym Karola Kłosa. Po bloku Kłosa w końcówce różnica wynosiła już dziesięć oczek (21:11). Gdy biało-czerwoni zablokowali Leala, wywalczyli piłkę setową, a skuteczny atak Bieńka zamknął tę część meczu (25:16).
 
W tej sytuacji zwycięzcę meczu miał wyłonić tie-break. W drugiej akcji piątego seta zobaczyliśmy akcję turnieju, gdy Michał Kubiak wybronił piłkę zza band reklamowych. Przy zmianie stron wyraźną przewagę mieli jednak Brazylijczycy (4:8). Później biało-czerwoni nie wykorzystali kilku okazji do złapania punktowego kontaktu. Pomyłka Bieńka w polu serwisowym dała rywalom piłkę meczową, a skuteczny atak Alana Souzy w kolejnej akcji zakończył to świetne spotkanie (11:15).     
 
Najwięcej punktów:  Wilfredo Leon (17), Maciej Muzaj (17), Karol Kłos (14) – Polska; Alan Souza (27), Joandry Leal (21) – Brazylia. Polacy lepiej punktowali blokiem (13–6; 5 punktów Kłosa) oraz zagrywką (8–3), gorzej natomiast w ataku. Biało-czerwoni zagrali bez Bartosza Kurka, który wrócił już do Włoch, by rozpocząć z Vero Volley Monza przygotowania do zbliżającego się sezonu Serie A1.
 
Siatkarze Canarinhos pozostają jedyną niepokonaną ekipą tej edycji PŚ i tylko katastrofa mogłaby ich pozbawić zwycięstwa w całej imprezie. Biało-czerwoni ponieśli drugą porażkę i tracą do lidera cztery punkty. W ostatnich meczach imprezy rywalami Polaków będzie Kanada oraz Iran, a Brazylia zagra z Japonią i Włochami.
 
Polska – Brazylia 2:3 (25:19, 23:25, 19:25, 25:16, 11:15)
 
Polska: Fabian Drzyzga, Wilfredo Leon, Michał Kubiak, Maciej Muzaj, Karol Kłos, Mateusz Bieniek – Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Wojtaszek (libero), Marcin Komenda, Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka, Artur Szalpuk. Trener: Vital Heynen.
Brazylia: Bruno Rezende, Alan Souza, Joandry Leal, Ricardo Lucarelli, Lucas Saatkamp, Mauricio Souza – Thales Hoss (libero) oraz Felipe Moreira Roque, Fernando Kreling, Mauricio Borges, Flavio Gualberto, Isac Santos, Douglas Souza. Trener: Renan Dal Zotto.
 
RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze