Śmiertelne nieporozumienie w Grodzisku. Niespodziewana... minuta ciszy

Piłka nożna

Do nietypowej sytuacji doszło przed meczem Warty Poznań z Zagłębiem Sosnowiec (2:3). Sędziowie źle zrozumieli słowa kierownika drużyny gospodarzy i zaprosili piłkarzy na środek boiska na minutę ciszy. Inicjatywa była jednak niepotrzebna, ponieważ na szczęście nikt nie umarł.

Sytuacja miała miejsce przed meczem czternastej kolejki Fortuna 1 Ligi. Jak relacjonował przebywający w Grodzisku Wielkopolskim reporter Polsatu Sport Paweł Ślęzak, kierownik drużyny z Poznania poinformował sędziów i delegata o zamiarze wręczenia Adrianowi Lisowi pamiątkowej koszulki z numerem "100". Bramkarz Warty w minionej kolejce rozegrał bowiem swój setny mecz w zielonych barwach i klub postanowił uhonorować go w ten właśnie sposób.

 

Sędziowie na czele z arbitrem Arturem Aluszykiem ze Szczecina opacznie zrozumieli jednak słowa kierownika i po uroczystym wręczeniu koszulki, zaprosili piłkarzy na środek boiska zarządzając minutę ciszy. Zdezorientowani piłkarze posłusznie stanęli na linii koła środkowego. Z tropu zbity został nawet spiker gospodarzy, który nie wiedząc co się dzieje zamilkł w pół słowa podczas odczytywania składów.

 

Nie był to koniec kłopotów Lisa, ponieważ w trakcie meczu musiał on wyciągać piłkę z siatki aż trzykrotnie. Warta przegrała 2:3 i była to tym samym jej pierwsza porażka w obecnym sezonie na wynajmowanym Stadionie Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski.

 

WYNIKI I TABELA FORTUNA 1 LIGI

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze