Trener Orlen Wisły Płock: Jestem optymistą przed meczami z Dinamem

Piłka ręczna
Trener Orlen Wisły Płock: Jestem optymistą przed meczami z Dinamem
fot. Cyfrasport

Przed Orlen Wisłą są teraz dwa najtrudniejsze spotkania w grupie D Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. W niedzielę płocczanie zagrają z liderem Dinamem Bukareszt, a 30 października odbędzie się na wyjeździe mecz rewanżowy.

- Dinamo to bardzo dobry zespół, wzmocniony przed sezonem czterema topowymi zawodnikami, którzy dali dużo jakości tej drużynie. Wiemy, że to będzie trudny i ciężki pojedynek, ale my też mamy dobry zespół i jestem optymistycznie nastawiony przed spotkaniem – powiedział trener Orlen Wisły Xavi Sabate.

 

Obie drużyny, a z układu tabeli wynika, że również zajmujący drugie miejsce duński GOG, mają największe szanse na wyjście z grupy D i grę w barażach o awans do LAST 16. Najlepiej wśród tych trzech zespołów sprawuje się mistrz Rumunii, który jest jedyną niepokonaną drużyną w grupie D.

 

Najbliższy rywal Orlen Wisły rozpoczął rozgrywki od remisu z Kadetten w Schaffhausen 28:28, ale potem wszystko wygrywał: z Kristianstad 28:25, z GOG 35:28 i z Czechowskimi Niedźwiedziami (na wyjeździe) 30:20. Orlen Wisła wygrała u siebie z Kadetten 27:23 i z Kristianstad 36:29, a przegrała na wyjeździe z Niedźwiedziami 23:25 i z GOG 27:28.

 

Lider grupy D mistrz Rumunii zgromadził 9 pkt., Orlen Wisła dopiero 4. Niedzielny mecz będzie nie tylko bardzo ważny, także bardzo trudny. - Dinamo jest bardzo dobrą drużyną i spodziewamy się naprawdę trudnego i ciężkiego meczu. W przerwie letniej do zespołu dołączyło kilku zawodników prezentujących określoną jakość. Walka toczyć się będzie nie tylko na parkiecie. Żeby zwyciężyć, będziemy potrzebowali wsparcia kibiców i świetnej atmosfery na trybunach. Przynajmniej takiej jak podczas pojedynku ligowego z Vive, gdzie niemal wszystkie miejsca były zajęte, a doping zaczął się jeszcze przed meczem, a skończył długo po ostatnim gwizdku sędziów – stwierdził Sabate.

 

Przed rokiem obie drużyny również spotkały się w grupie D Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz w Rumunii Orlen Wisła przegrała 21:24, a drugi w Płocku wygrała 29:28. - Tegoroczne spotkania będą jeszcze trudniejsze i zupełnie inne niż te w poprzednim sezonie. Nie ma dwóch takich samych pojedynków. Zmiany w składzie, które nastąpiły zarówno po naszej stronie, jak i Dinama, wpłyną na przebieg i styl pojedynku, na pewno będą zupełnie inne – zapewnił trener.

 

Zdaniem trenera największy wpływ na jakość zespołu Dinama mieli zawodnicy, którzy w przerwie letniej dołączyli do drużyny. To dzięki nim zespół nie przegrał żadnego spotkania, czy to u siebie, czy na wyjeździe. - Przed sezonem w drużynę zainwestowano sporo pieniędzy, przyszli zawodnicy o wysokiej jakości. Także ci, którzy byli już w tym zespole od dłuższego czasu, prezentują bardzo wysoki poziom. Dinamo jest bardzo mocne, bez względu na to, czy gra na wyjeździe, czy u siebie.

 

Do płockiej ekipy przed sezonem przyszło ośmiu piłkarzy ręcznych, do drużyny Dinama Bukareszt dołączyli między innymi: rozgrywający - Węgier Iman Jamali z Veszprem, Chorwat Jakov Vrankovic z ligi węgierskiej, na prawym rozegraniu Brazylijczyk Raul Nantes z ligi hiszpańskiej oraz kołowy Egipcjanin Mamdouth Ashem Shebib, który przyszedł z Montpellier.

 

Rumuni idą w tym sezonie przez grupę D Ligi Mistrzów jak burza. Czy to oznacza, że Orlen Wisła ma niewielkie szanse na zdobycie punktów? - Będziemy dobrze przygotowani do pojedynku, wierzę również, że przy wsparciu naszych kibiców będziemy walczyć o zwycięstwo. Jestem optymistycznie nastawiony przed spotkaniem – twierdzi Sabate.

 

Ostatnie spotkanie 5. serii grupy D rozpocznie się o godz. 16.00 w niedzielę 20 października.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze