- Mieliśmy już podejrzenie, że jest taki proceder podczas poprzedniego meczu, z JKH GKS Jastrzębie. Teraz na to zwróciliśmy szczególną uwagę i stwierdziliśmy iż niestety w obiegu są fałszywe bilety na mecze Unii - powiedział dla oficjalnej strony klubowej Paweł Kram, prezes spółki Oświęcimski Sport, opiekującej się drużyną. Nie ujawnił ile fałszywek odkryto, ale jego zdaniem jest to "spora ilość".

 

Z kolei w rozmowie z PAP poinformował, że podczas najbliższego meczu w Oświęcimiu mają być bardzo dokładnie sprawdzane bilety. Jak przyznał nie tak trudno odróżnić falsyfikaty. Na przykład na drugiej stronie biletu brak logotypów sponsorów. - Co prawda na obiekcie jest monitoring, ale na nim ciężko będzie wychwycić czy dana osoba miała oryginalny bilet czy też nie - dodał Kram.

 

Nie wie czemu pracownicy firmy zewnętrznej, którzy sprawdzają bilety nie wychwycili osób, które nie powinny być wpuszczone na mecz: - Nie wiem czy to rutyna czy coś innego.

 

Po 14. kolejce spotkań oświęcimianie w tabeli ekstraligi zajmują trzecie miejsce z dorobkiem 27 punktów. Następny mecz na własnym lodowisku rozegrają we wtorek z Naprzodem Janów.