Iwanow z Pragi: Slavia - nie tylko futbol

Piłka nożna

To będzie szczególny wieczór nie tylko dla Slavii Praga. Z wizyty Barcelony cieszą się w całych Czechach licząc nie tylko na wielkie sportowe święto, ale i jakieś „body” (punkty). Rywalizacja w ubiegłym sezonie w Lidze Europy z Sevillą czy Chelsea pobudziła tutejsze apetyty, choć wszyscy mają świadomość, że wyłączenie linii „GSM” – Griezmann, Suarez, Messi nie będzie łatwym zadaniem. Transmisja z meczu Slavia - Barcelona w Polsacie Sport Premium 1.

Wielkiej gorączki w mieście może jeszcze się nie czuje. Praga żyje nie kibicami lecz turystami z całego świata, którzy zwiedzają miasto do późnych godzin nocnych, podziwiając zabytki i unoszący się nad Wełtawą most Karola.

 

Sinobo Stadium położony jest z dala od zabytkowego centrum. Tuż przy olbrzymim centrum handlowym, gdzie można kupić absolutnie wszystko, a przechodzimy do niego kładką nad dość ruchliwą ulicą. W ścianach budynków okalających murawę znajdziemy nie tylko dwa fan-shopy – w tym jeden dla ultrasów ,klubowe muzeum, McDonaldsa, małe kasyno, ale i czterogwiazdkowy hotel. Z niektórych pokoi widać nawet boisko. Czasem nie musisz nawet kupować biletu, by zobaczyć mecz. Wystarczy właściwy apartament z odpowiednim widokiem. 

 

Kilkaset metrów od tzw. „Edenu” mieści się także lodowisko, obok niego są również: hala sportowa i stadion lekkoatletyczny z pełnym wyposażeniem, w tym urządzeniami do ćwiczeń gimnastycznych. Może trybuny trącą nieco myszką i nie widzimy na nich nowoczesnych siedzisk, za to na bieżni już o 8 rano biegało sporo młodzieży.

 

Podziw budzić może też liczba pełnowymiarowych boisk – z naturalną nawierzchnią. Tych mniejszych, ze sztuczną, w stylu naszych orlików, znajdziemy dużo więcej. W zasadzie niemal przy każdej szkole średniej czy podstawowej. Piłkarskie centrum młodzieży, nad którego wejściem widnieje zdjęcie Vladimira Śmicera, triumfatora Ligi Mistrzów w barwach Liverpoolu nie robi może wielkiego wrażenia, ale przecież nie to jest najistotniejsze.

 

Młodzi adepci futbolu mają mieć nie piękne widoki ale przede wszystkim warunki do pracy i bazę. I tu właśnie nimi dysponują. Wiele można mówić o budżecie Slavii, chińskich inwestorach i transferach za 4 mln euro. Gdy jednak patrzy się na to bezpośrednio i dotyka „na żywo” tego co dzieje się poza murawą „Edenu” - oglądając Slavię w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy – widać doskonale, jakie ma to solidne podstawy. I nie chodzi tylko o futbol. Czesi, choć to niezbyt liczny naród, są przecież mocni także w wielu innych dyscyplinach. Bo mają stworzone warunki do ich uprawiania.

Bożydar Iwanow z Pragi, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze