MotoGP w Australii: Transmisje na Polsatsport.pl

Moto
MotoGP w Australii: Transmisje na Polsatsport.pl
fot. PAP/EPA

Philip Island jest tym obiektem, na który cały świat MotoGP czeka przez cały sezon. Położony tuż nad oceanem, wymagający niezwykłej odwagi tor jest miejscem wyjątkowym, ale także wymagającym ogromnej siły fizycznej i odporności psychicznej.

Niestety dla zawodników, runda ta odbywa się pod koniec australijskiej wiosny, co często niesie za sobą nieprzewidywalne warunki atmosferyczne. I tak ma być w ten weekend. Czwartek przepiękny, ale już od piątku nad tor nadciągną ciężkie chmury, wiatr i deszcz, co znacznie może skomplikować ściganie w tym przepięknym miejscu.

 

Niewątpliwie o skomplikowanym sezonie może mówić Johann Zarco, który w połowie roku zerwał kontrakt z fabryczną ekipą KTM, a już w Aragonii na jego miejsce pojawił się Mika Kallio. Długo nie trzeba było czekać na moment, gdy Francuz wróci do padoku. Przed GP Japonii gruchnęła wiadomość, że na ostatnie trzy wyścigi, dwukrotny mistrz świata Moto2, zastąpi w LCR Honda Takaakiego Nakagamiego. To ogromne ryzyko podjęte przez Zarco, prowadzi go na niezwykle trudną maszynę i stawia przed nim jeszcze większe wyzwanie. Wszyscy są ciekawi, jak na motocyklu w specyfikacji 2018 będzie w stanie jeździć Francuz.

 

To nie koniec tematu KTM. W związku z odejściem Zarco, nieznane były losy drugiego miejsca w fabrycznej ekipie austriackiego producenta. Ostatecznie w czwartek, doszło do ogłoszenia roszad w zespole. W sezonie 2020 Brad Binder oraz Pol Espargaro będą ścigali się na fabrycznych maszynach, podczas gdy Iker Lecuona oraz Miguel Oliveira zasiądą na maszynach w ekipie Tech3. Szokujące? Zdecydowanie tak. Miny Oliveiry i Kallio mówiły wiele. Obaj chyba byli mocno zawiedzenie, roszadami w zespołach. Na efekty będziemy musieli poczekać do sezonu 2020.

 

A co czeka nas w Australii? Zeszłoroczny triumf Mavericka Vinalesa, dobra postawa Valentino Rossiego, mocne Suzuki zdają się rysować obraz niedzielnego wyścigu. Marc Marquez, który po zderzeniu z Johannem Zarco w roku 2018, nie ukończył wyścigu, będzie dążył do zwycięstwa, ale plany może pokrzyżować mu pogoda. Hiszpański mistrz świata ma dość mieszane wspomnienia z Philip Island. Co prawda ma na koncie dwa zwycięstwa (2015, 2017), ale także kilka nieudanych występów, w tym jedną wpadkę, gdy ekipa nie potrafiła policzyć do dziesięciu.

 

Czeka nas zatem bardzo interesujący weekend, oby tylko australijska wiosna pozwoliła na bezpieczne ściganie.

 

Wszystkie sesje na Polsatsport.pl, IPLI oraz sportowych antenach Polsatu.

Grzegorz Jędrzejewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze