Emery nie postawi już na Ozila? Piłkarz w konflikcie z trenerem

Piłka nożna
Emery nie postawi już na Ozila? Piłkarz w konflikcie z trenerem
fot. PAP/EPA

Mesut Ozil nie zagra już w barwach Arsenalu? Wiele na to wskazuje, przynajmniej za kadencji Unaia Emery’ego. Choć nikt otwarcie o tym nie mówi, Niemiec jest skonfliktowany ze swoim szkoleniowcem. Pomocnik „Kanonierów” po raz piąty nie został wybrany do kadry meczowej, a trener nie chce komentować swojej decyzji.

Ozil jest jedną z największych gwiazd Arsenalu. Piłkarz, który przyszedł w 2013 roku, był przez długi czas najdroższym piłkarzem w historii „Kanonierów” i symbolem zmian w zespole. To właśnie jego transfer wlał nadzieję w serca kibiców, że ich drużyna zacznie coraz częściej wydawać pieniądze na klasowych piłkarzy, po latach posuchy związanych ze spłatą nowego stadionu. Choć Niemiec często zawodził w meczach z największymi, to często wykazywał się świetnym przeglądem pola i pięknymi podaniami. Pomocnik był pewnym punktem ekipy z północnego Londynu, jednak po przyjściu Emery’ego piłkarz był coraz bardziej spychany na boczny plan.

Chociaż oficjalnie konfliktu między trenerem a zawodnikiem nie ma, to coraz wyraźniej widać, jak Hiszpan go pomija. Niechęć Emery’ego do Ozila miała się zacząć po przegranym finale Ligi Europy z Chelsea 1:4. Złe ustawienie taktyczne i zalecenia do zawodników nie spowodowały się Niemcowi, który po porażce miał powiedzieć do szkoleniowca, że „nie jest prawdziwym trenerem”. Tymi słowami  przekreślił swoje szanse na grę w zespole „The Gunners”.

Latem konflikt nie był tak widoczny, ponieważ przyćmiła go afera związana z napadnięciem na samochód Ozila. Wtedy to Niemiec do spółki z Seadem Kolasinacem zostali zaatakowani przez nożowników, którzy później wysyłali pogróżki do piłkarzy Arsenalu. 31-letni pomocnik nie grał wtedy w meczach, ponieważ bał się opuścić Londyn i rodzinę, przynajmniej taką wersję podawał menedżer „Kanonierów”. Od tamtej pory Bośniak wrócił do składu na stałe, a Ozil zagrał zaledwie dwa mecze: ligowy z Watford (2:2) oraz z Nottingham Forest w Carabao Cup (5:0).

Brak Ozila zaczął martwić kibiców Arsenalu. Fani domagali się powrotu piłkarza, który jest jednym z najlepiej opłacanych w Premier League. Niemiec zarabia 350 tysięcy funtów tygodniowo, a nie łapie się nawet do kadry meczowej. Wielu sympatyków zaczęło wyczuwać konflikt między trenerem a piłkarzem, dlatego na trybunach coraz częściej pojawiały się transparenty nakłaniające do przywrócenia pomocnika do składu. „Free Ozil” głosiły banery na The Emirates.

W międzyczasie piłkarz udzielił obszernego wywiadu dla „The Athetic”, w którym zapewnił, że nie zamierza odchodzić z klubu, ponieważ jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2021 roku. Ozil powiedział, że zamierza walczyć o powrót do składu. Była to odpowiedź na plotki łączące go z odejściem z Arsenalu.

 

Przed meczem z Vitorią Guimaraes (3:2) sieć obiegło nagranie z przedmeczowego treningu w London Colney. Na wideo możemy zobaczyć, jak Niemiec „chłodno” wita się ze swoim menedżerem i w niezadowolony sposób dyskutują. Kilka godzin później Ozil zamieścił zdjęcie w mediach społecznościowych z dość dwuznacznym podpisem. „Śmieszysz mnie” – napisał.

 

Wiele osób liczyło na to, że Ozil wróci do kadry na mecz z Vitorią, ale tak się nie stało. Był to piąty mecz z rzędu, kiedy Niemiec nie znalazł się choćby w osiemnastce meczowej. Po raz kolejny gwiazda „The Gunners” postanowiła wykorzystać swojego Twittera do ironicznego wpisu. Na jego profilu pojawiło się zdjęcie z legendą Arsenalu, Robertem Piresem. Fotografia pochodzi z siłowni w ośrodku treningowym, co mogłoby sugerować, że Ozil ćwiczy indywidualnie. „Dziś rano trenowałem z legendą. Zawsze dobrze Cię widzieć. Wszystkiego najlepszego dla całej drużyny w czwartkowym meczu” – głosił jego wpis.

 

Po czwartkowym meczu nie tylko kibice, ale i dziennikarze dopytywali się o brak Niemca w zespole. Podczas pomeczowej konferencji Emery unikał odpowiedzi na pytanie, wręcz denerwował się notorycznie zadawanymi pytaniami na temat Niemca. „To nie jest najlepszy moment, by o tym mówić” „Wolałbym rozmawiać na temat minionego meczu” „Nie ma go w składzie, ponieważ to moja decyzja” – tymi słowami ripostował żurnalistów.

 

Czy zobaczymy jeszcze Ozila w Arsenalu? Wielu kibiców, by tego chciało, jednak patrząc na zachowanie obu stron, nic nie wskazuje na ponowny występ Niemca w drużynie z północnego Londynu. Warto jednak zaznaczyć, że kontrakt 31-latka jest dłuższy niż samego menedżera. Umowa Hiszpana obowiązuje do końca bieżącego sezonu, a brak miejsca w czołowej czwórce Premier League, może oznaczać, że Emery pożegna się z posadą. Nowy trener z pewnością na nowo rozpatrzyłby przydatność w zespole gwiazdy „The Gunners”.

MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze