Gogol: Chcemy poprawić pięć rzeczy. Jedną z nich mamy już za sobą

Siatkówka

- W stosunku do poprzedniego sezonu chcemy poprawić pięć rzeczy. Zawodnicy o tym doskonale wiedzą. Rozmawialiśmy o tym niejednokrotnie. Myślę, że w jednym z tych elementów udało się nam pójść do przodu. Zostały cztery i kilka miesięcy pracy. Wierzę, że do stycznia, kiedy będzie dłuższa przerwa, trzy z nich opanujemy na dobrym poziomie - powiedział trener PGE Skry Bełchatów Michał Gogol.

Gogol, który trafił do Bełchatowa przed rozpoczynającym się sezonem, wierzy w swoją nową drużynę. Uważa jednak, że do triumfu w rozgrywkach nie wystarczą tylko umiejętności. Ważny jest także duch zespołu.

 

- Myślę, że mamy personalnie bardzo dobrą drużynę, jeśli chodzi o indywidualne umiejętności zawodników. Kluczem będzie właśnie stworzenie takiego zespołu. Wydaje mi się, że mistrzostwo Polski zdobędzie ta drużyna, która będzie po prostu dobra nie tylko na treningach, ale rozwiąże swoją tożsamość poza boiskiem. Według mnie to będzie charakteryzowało przyszłego mistrza kraju - stwierdził. 

 

Walka o mistrzostwo w nowym sezonie może być bardzo zacięta, bo w lidze jest wiele wyrównanych zespołów, które będą chciały zdetronizować ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.

 

- Konkurencja jest bardzo duża, jeśli chodzi o kluby, które co roku pretendują do walki o miano najlepszej polskiej drużyny. Mówimy tu o Jastrzębskim Węglu, ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, Projekcie Warszawa, ale również o Asseco Resovii, która z pewnością chce wrócić do czołówki. Nie zapominajmy również o zespole z Zawiercia, Czarnych Radom, a także o bardzo mocnym AZS Olsztyn. Myślę, że czeka nas jeden z ciekawszych sezonów w PlusLidze ostatnich lat - przyznał pełen nadziei.

 

Poprzednie rozgrywki dla PGE Skry Bełchatów nie były do końca udane. Zespół z województwa łódzkiego uplasował się dopiero na szóstym miejscu, co odebrano w klubie jako porażkę. Z ekipy odszedł Roberto Piazza, który rok wcześniej świętował z żółto-czarnymi mistrzostwo Polski. Czy na taki sukces stać byłego asystenta Vitala Heynena? Oczekiwania w Bełchatowie są duże.

 

- Na obecną chwilę nie czuję żadnej presji. Przed nami długa droga. Do tej pory na dobrą sprawę nie mieliśmy szans popracować w większym wymiarze. Mamy za sobą trzy pełne treningi. Presja rodzi się zazwyczaj przez negatywne wyniki i wysokie oczekiwania. W stosunku do poprzedniego sezonu chcemy poprawić pięć rzeczy. Zawodnicy o tym doskonale wiedzą. Rozmawialiśmy o tym niejednokrotnie. Myślę, że w jednym z tych elementów udało się nam pójść do przodu. Zostały cztery i kilka miesięcy pracy. Wierzę, że do stycznia, kiedy będzie dłuższa przerwa, trzy z nich opanujemy na dobrym poziomie - podsumował.

 

TERMINARZ PLUSLIGI

PN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze