Totolotek Puchar Polski: Trener Miedzi zadowolony, że gra u siebie

Piłka nożna
Totolotek Puchar Polski: Trener Miedzi zadowolony, że gra u siebie
fot. Cyfrasport

Trener Miedzi Legnica Dominik Nowak przed meczem 1/16 piłkarskiego Pucharu Polski z GKS Jastrzębie nie ukrywał zadowolenia, że zagra na własnym stadionie. - Już się najeździliśmy tej jesieni. Mamy więcej czasu na przygotowania do tego ważnego spotkania - dodał.

Miedź w rozgrywkach pierwszej ligi na 15 meczów aż dziewięć grała na wyjeździe. Dlatego też trener Nowak w rozmowie z PAP przyznał, że dla niego bardzo istotne jest, iż spotkanie Pucharu Polski może zagrać na własnym stadionie. - Możemy spokojnie przygotowywać się do tego meczu, a nie przepakowywać walizki i ruszać znowu w drogę. Już się najeździliśmy tej jesieni. Mamy trochę więcej czasu na regenerację i dokładną analizę rywala. Dla nas to spotkanie jest tak samo ważne, jak każde ligowe, bo nie zamierzamy odpuszczać pucharu - zaznaczył.

 

Legniczanie po spadku z ekstraklasy chcą szybko wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej i na razie są na szóstym miejscu, które nie daje prawo gry w barażach o awans. W podobnej sytuacji jest GKS, który zajmuje czwartą lokatę.

 

Nowak analizując rywala, zwrócił uwagę na stabilny skład zespołu ze Śląska. - Od kilku sezonów grają bez większych roszad w składzie i to przynosi efekty. Jest tam dobra atmosfera w zespole i to widać też na boisku. Poza tym potrafią grać fajną ofensywną piłkę, nie boją się atakować i pewnie we wtorek będą chcieli to pokazać - podkreślił.

 

Tak się złożyło, że obie ekipy za półtora tygodnia znowu się zmierzą, ale tym razem w meczu ligowym. Nowak zapewnił, że dla niego na tę chwilę liczy się jednak tylko wtorkowy pojedynek. - Tak jak mówiłem, nie ma mowy o odpuszczaniu pucharu. GKS to nie będzie łatwy rywal, ale w pucharze jest tylko jeden mecz i każdy przeciwnik może być groźny. O awansie może zadecydować jeden błąd, jeden przypadkowy strzał. Liczę, że wykorzystamy atut własnego stadionu i awansujemy, bo chcemy nawet dojść do finału - dodał.

 

Nowak nie wykluczył zmian w podstawowym składzie, w porównaniu do ostatniego spotkania ligowego, ale dla niego najważniejsze jest, że wszyscy są zdrowi. - To daje komfort wyboru. Liczę, że zagramy dobry mecz i awansujemy. Nie ma mowy o oszczędzaniu się na ligę - zaznaczył.

 

Początek wtorkowego spotkania o godz. 19.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze