Feruga: Awans był w zasięgu ręki. To boli

Piłka nożna

- Szkoda tego meczu, bo awans był w zasięgu ręki. To boli. Szkoda tym bardziej, że nie koncentrujemy się odpowiednio i trzy stałe fragmenty gry pozbawiają nas gry dalej – powiedział po przegranym przez Bytovię Bytów 2:3 meczu Totolotek Pucharu Polski z Cracovią pomocnik Bytovii Daniel Feruga.

Igor Marczak: Nie możecie sobie nic zarzucić, bo za wami bardzo dobre spotkanie.

 

Daniel Feruga: Możemy tylko to, że nie doprowadziliśmy do rzutów karnych. Szkoda, bo dostaliśmy gola po stałym fragmencie gry na dwie minuty przed końcem... Najbardziej szkoda właśnie tego. Tym bardziej, że prowadziliśmy dwa razy, ustawiliśmy poprzeczkę wysoko. Na pewno mniej by to bolało, gdyby piłkarze Cracovii strzelili coś z akcji.

 

Spodziewaliście się, że Cracovia lekko się cofnie i będzie nastawiała się na kontrataki?

 

Wiedzieliśmy, że to bardzo dobry zespół, który pokonał ostatnio lidera, Pogoń Szczecin. Na pewno było to dla nas super losowanie, bardzo dobre przetarcie. Meczu szkoda, bo awans był w zasięgu ręki. To boli. Szkoda najbardziej tego, że nie koncentrujemy się i trzy stałe fragmenty gry pozbawiają nas gry dalej.

 

Dobry mecz z Cracovią zbuduje drużynę przed meczami w II lidze?

 

Liga jest cięższa niż mecze z Cracovią. Mimo to, iż to rywal z najwyższej półki, to w II lidze gra się specyficznie: jest więcej agresji, mniejsza kultura gry, choć aż tak nie odstaje od Ekstraklasy. Szkoda dziś tylko tego, że z Cracovią kończy się nasza przygoda z Totolotek Pucharem Polski.

Igor Marczak, seb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze