Dujszebajew: Veszprem to jeden z najlepszych zespołów świata

Piłka ręczna
Dujszebajew: Veszprem to jeden z najlepszych zespołów świata
fot. Cyfrasport

Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce w szóstej kolejce Ligi Mistrzów zmierzą się we własnej hali z Telekomem Veszprem. – To jeden z najlepszych zespołów świata, na każdej pozycji mają po czterech bardzo dobrych zawodników – mówił o rywalach trener kielczan Tałant Dujszebajew.

W poprzednim sezonie oba zespoły zmierzyły się ze sobą trzykrotnie. Mimo że wszystkie pojedynki były dosyć wyrównane, to w każdym przypadku końcowe słowo należało do aktualnych mistrzów Węgier. – W każdym z tych spotkań byliśmy równorzędnym rywalem. O końcowym sukcesie węgierskiej drużyny decydowały ostatnie minuty. Mam nadzieję, że w sobotę to my będziemy się cieszyć po końcowym gwizdku sędziów – powiedział Dujszebajew.

 

Węgierska drużyna z pięciu dotychczasowych spotkań wygrała trzy, doznając dwóch porażek (z THW Kiel i Montpellier HB). – To, że zespół z Veszprem przegrał te mecze, to efekt świetnej postawy bramkarzy rywali. Marin Sego odbił wtedy 24 piłki, a chyba w jedenastu czy dwunastu przypadkach zatrzymał kołowych Telekomu w sytuacjach sam na sam. Bramkarz ekipy z Kilonii Niklas Landin z pierwszych czternastu rzutów obronił, jeśli dobrze pamiętam, dwanaście. To pokazuje jak ważna jest postawa bramkarzy. Mam nadzieję, że w sobotę to będzie nasza silna strona – powiedział szkoleniowiec PGE VIVE, który komplementował najbliższego rywala.

 

– To drużyna, która od blisko dziesięciu lat cały czas jest w europejskiej czołówce i cały czas pnie się do góry. Co ważne, dysponują coraz większym budżetem i stać ich na kupno praktycznie każdego zawodnika. Nie mówię tego z zazdrości, ale po to, aby uzmysłowić wszystkim, że to jest jeden z najlepszych klubów na świecie – podkreślił kirgiski trener.

 

– Trzej kołowi Rogerio Moraes, Blaz Blagotinsek i Andreas Nilsson to trzy maszyny, każdy z nich waży ponad 120 kg i ma ponad dwa metry wzrostu. Na rozegraniu mają Petara Nenadica, Kentina Mahe i Mate Lekaja. Do tego dochodzi Rasmus Lauge Schmidt. To drużyna, która na każdej pozycji ma po czterech bardzo dobrych zawodników. To czasami jednak ból głowy dla trenera, ale to już problem Davida Davisa – dodał szkoleniowiec PGE VIVE, który zdaje sobie sprawę przed jak trudnym zadaniem staną w sobotę jego podopieczni.

 

Trener mistrzów Polski wierzy jednak w swój zespół, tym bardziej, że przed meczem z Telekomem ma większe pole manewru, bo po kontuzjach wrócili do gry Branko Vujovic i jego młodszy syn Daniel. Do dyspozycji sztabu szkoleniowego jest też Chorwat Igor Karacic. – Branko i Daniel wrócili po długiej przerwie, więc trudno oczekiwać, żeby już teraz byli w optymalnej dyspozycji. Najważniejsze jednak, że mam już 16 zawodników do dyspozycji – zaznaczył Duszjebajew.

 

Po pięciu kolejkach drużyna z Veszprem z sześcioma punktami jest wiceliderem grupy B. Kielczanie, którzy zajmują piątą pozycję, mają punkt mniej. Sobotnie spotkanie rozpocznie się w Kielcach o godz. 15.

PAP, seb

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze