NBA: Szalony mecz w Portland, Korkmaz bohaterem

Koszykówka
NBA: Szalony mecz w Portland, Korkmaz bohaterem
fot. PAP/EPA

Philadeplhia 76ers pokonała na wyjeździe Portland Trail Blazers 129:128 w szalonym meczu koszykarskiej ligi NBA, który rozstrzygnął się na 0,4 s przed końcową syreną. Bohaterem spotkania był Furkan Korkmaz, który w ostatniej chwili trafił za trzy punkty.

- Moje marzenia się spełniły. Nie wiedziałem potem, jak powinienem się zachować. To był najważniejszy rzut w mojej karierze - skomentował turecki zawodnik. Goście przegrywali już 21 punktami i rozpoczęli szalone odrabianie strat.

 

Korkmaz nie znajdował się jednak w najlepszej pozycji do oddania rzutu. Był niemal w samym rogu boiska, ale Ben Simmons zauważył, że nie jest pilnowany i będzie miał czas, by się odpowiednio ustawić do rzutu. Podał do Turka, a ten wykorzystał szansę i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

 

Philadeplhia 76ers jest jedyną w tym sezonie NBA niepokonaną drużyną. A taką serię - pięciu zwycięstw na początku sezonu - zanotowała po raz ostatni w sezonie 2000/01. Wówczas nie przegrała pierwszych dziesięciu spotkań, a potem została mistrzami Konferencji Wschodniej.

 

Motorem zespołu w sobotę był Ben Simmons, któremu niewiele zabrakło do triple-double. Zdobył 18 punktów, miał 11 zbiórek i osiem asyst. Najskuteczniejszy wśród gości był jednak Al Horford - 25 punktów. To kolejna porażka Portland w swojej hali. W tym sezonie jeszcze nie wygrali meczu przed własną publicznością. Najlepszym zawodnikiem w Trail Blazers był Damian Lillard - 33 punkty, pięć zbiórek i dziewięć asyst.

 

Bardzo dobre spotkanie w barwach Milwaukee Bucks rozegrał Giannis Antetokounmpo. Grek poprowadził swój zespół do zwycięstwa przed własną publicznością nad Toronto Raptors 115:105. Sam zdobył 36 punktów, miał 15 zbiórek, osiem asyst i cztery bloki. - Miałem w sobie przed tym meczem bardzo dużo motywacji i chęci zwycięstwa. Tym bardziej, że to swoisty rewanż. Zdaję sobie sprawę z tego, że po odejściu Kawhiego Leonarda to całkowicie inna drużyna, ale mają w ekipie także innych znakomitych zawodników. A jak sobie pomyślałem, że Toronto pozbawiło nas ostatnio udziału w finale NBA, to wtedy człowiek chce robić wszystko jeszcze trochę mocniej. Ten zawziętości jest wtedy więcej - powiedział.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze