Błachowicz: Cieszę się, że jestem doceniony przez UFC

Sporty walki

W listopadzie Jan Błachowicz (24-8, 6 KO, 9 SUB) zmierzy się z Ronaldo "Jacare" Souzą (26-7-1NC, 8 KO, 14 SUB) na gali UFC w Sao Paulo. Odwiedziliśmy Polaka na treningu przed wylotem do Brazylii.

Legendarny Brazylijczyk zmienia kategorię wagową i pojedynek z Błachowiczem będzie dla niego pierwszym w dywizji półciężkiej.

 

- Żaden zawodnik z mojej kategorii wagowej, który jest wysoko w rankingu i z którym walką byłbym zainteresowany, nie był w tym czasie dostępny. Padło nazwisko Jacare, walka wieczoru w Brazylii. Powiedziałem - bierzemy, lecimy. Cieszę się, że jestem doceniany i że będę miał kolejny main event. To zbliża mnie do wymarzonego celu - stwierdził Błachowicz.

 

Jeden z trenerów Polaka Robert Jocz ocenił, że jego podopieczny w starciu w Brazylii będzie gotowy na wszelkie scenariusze.

 

- Jesteśmy przygotowani pod każdym względem - kondycyjnym, taktycznym. Znamy dobre strony rywala, czyli parter i niebezpieczne ciosy w stójce. Jesteśmy gotowi na wszystko - powiedział.

 

Robert Złotkowski, kolejny z trenerów Błachowicza, zdradził, że podczas przygotowań 36-latek z Cieszyna szlifował przede wszystkim te elementy, które w poprzednich pojedynkach dobrze funkcjonowały.

 

- Skupiliśmy się na tym, co robiliśmy do tej pory, bo to działa. Jeśli coś działa dobrze, nie trzeba tego zmieniać. Janek jest przygotowany w każdej płaszczyźnie. Przywita kolejnego zawodnika w swojej kategorii wagowej, ma przewagę warunków fizycznych. Liczymy, że parter Jacare nie będzie taki groźny - ocenił.

 

W ostatnim starciu Błachowicz pokonał w efektownym stylu Luke'a Rockholda (16-5, 6 KO), który walczył z odwrotnej pozycji.

 

- Jacare walczy z normalnej pozycji, a Rockhold był mańkutem. To główna różnica między nimi. Skupimy się na tym, żeby trzymać walkę w stójce, bo jak wiadomo Jacare jest dobry w parterze - zauważył zawodnik Berkut WCA Fight Team.

 

Jocz dodał jednak, że Błachowicz nie będzie na siłę unikał w walki w parterze. "Jacare" w ostatnim starciu przegrał z Jackiem Hermanssonem (20-5, 11 KO), który niespodziewanie obalił Brazylijczyka.

 

- Nie będziemy za wszelką cenę unikać parteru. Jeden z planów jest taki, żeby spróbować obalenia. W poprzedniej walce Hermansson obalił Jacare i nie było widać w jego poczynaniach było paniki - stwierdził.

 

Polak dodał, że jest dobrze przygotowany pod względem kondycyjnym, ale w wymarzonym scenariuszu chciałby wygrać przed czasem.

 

- Jestem gotowy na każdy scenariusz. Nawet na 25 minut walki, jeśli będzie trzeba. Tak długo nie chce mi się jednak walczyć. Będę szukał skończenia przed czasem. Jacare ma prawie 40 lat. Nie zmieni dużo w swoim stylu. Szykujemy się na to, co pokazywał do tej pory. Jestem zawodnikiem, który adoptuje się do rywala w trakcie walki. Potrafię się dostosować. Jeżeli on coś zmieni, będę na to gotowy - zapewnił.

 

Złotkowski wierzy w stójkowe umiejętności swojego podopiecznego.

 

- Poprzednia walka wygrana przed czasem utwierdziła Janka w tym, że ma mocną stójkę. Lubi się tam bić. Unika ciosy, mocno kopie, mocno uderza - ocenił.

 

W jaki sposób Błachowicz chciałby pokonać legendarnego rywala?

 

- Wizualizuję sobie prawy podbródkowy, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Już widzę ten cios. Widzę, jak Jacare upada. Tego będziemy szukać, ale wszystko okaże się podczas walki - stwierdził.

 

Polak liczy, że wygrana z Brazylijczykiem przybliży go do pojedynku o mistrzowski pas z Jonem Jonesem (25-1-1NC, 10 KO).

 

- Nie myślę o walce o pas, nie lubię wybiegać w przyszłość. Trzeba zawalczyć z Jacare. Mam nadzieję, że jak wygram, dostanę pojedynek o pas - zakończył.

BS, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze