"Nie mamy pół takiego pomocnika". Mateusz Borek o powołaniach do kadry

Piłka nożna

Mateusz Borek zgłasza kandydatury dwóch piłkarzy, których Jerzy Brzęczek nie powołał na dwa ostatnie mecze eliminacji Euro 2020, a którzy według komentatora Polsatu Sport powinni znaleźć się kadrze. Mowa o Karolu Świderskim z PAOK-u Saloniki oraz mającym polskie korzenie Sonnym Kittelu z Hamburger SV.

Borka o jego typy zapytaliśmy jeszcze zanim Brzęczek ogłosił powołania. Komentator Polsatu Sport spodziewał się, że w kadrze znajdzie się Kamil Jóźwiak, że nie zabraknie też Roberta Lewandowskiego, który ma kłopoty z pachwiną i czeka go lekki zabieg, ale oczywiście może grać. Nasze pytanie brzmiało kogo jeszcze Borek widziałby w składzie. Nowego czy może kogoś, kto powinien dostać jeszcze jedną szansę.

 

- Ja na pewno powołałbym Karola Świderskiego, który obecnie występuje w PAOK Saloniki - zaczął Borek.  

 

- To jest chłopak, który nie tylko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie PAOK, ale jest też liderem klasyfikacji strzelców ligi greckiej. Warto to podkreślić, nie żaden napastnik Panathinaikosu czy Olympiakosu, tylko młody Karol Świderski z Polski. Bardzo bym sobie życzył zobaczyć tego chłopaka, który ma w sobie to coś. Ma drybling, szybkość, dynamikę, taką bezczelność pod bramką rywala - ocenia najlepszy polski komentator piłkarski. 

 

- Drugim graczem, którego chciałbym zobaczyć w kadrze, jest Sonny Kittel, którego bym sprawdził i to już, teraz, w tych najbliższych meczach. To jest chłopak, który gra w HSV, w 2. Bundeslidze, który od dwóch lat deklaruje, wcześniej grając w młodzieżowych reprezentacjach Niemiec, że chciałby zagrać z orzełkiem na piersi. Mówi po polsku, rozumie nasz język. to nie jest tak, że on zgłosił chęć gry w kadrze, bo awansowaliśmy do wielkiego turnieju. Mówi o tym od kilkudziesięciu miesięcy. Ma siedem bramek i dwie asysty w tym sezonie. Jest świetny z piłką przy nodze. Jest dobry w grze kombinacyjnej. My dziś, jako reprezentacja Polski nie mamy pół takiego pomocnika, który szuka bramek, a nie tylko asyst. Kittel gra z lewej strony, ale schodzi do środka. Na wiosnę, a tym bardziej w czerwcu, będziemy na pewno grali sparingi, ale przed wyjazdem na Euro Brzęczek nie będzie szukał nowych twarzy, a raczej cementował skład. Dlatego teraz byłaby idealna okazja, by dać pograć Kittelowi. On ma już 26 lat. Nic byśmy nie stracili, gdybyśmy dali mu zagrać w kadrze - kończy Borek. 

Mateusz Borek, Robert Małolepszy, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze