Piesiewicz: Taylor to człowiek, z którym warto przebywać, rozmawiać i pracować

Koszykówka

- Mike Taylor to człowiek, który nie działa pochopnie, wszystko gruntownie analizuje i rozkłada na czynniki pierwsze. Potrafił również zbudować wokół siebie niezwykłą atmosferę, co było widać m.in. na mistrzostwach świata w Chinach, gdzie zawodnicy walczyli jeden za drugiego. Jego słynne przemowy z szatni pokazują, że jest to ktoś, z kim warto przebywać, rozmawiać, a przede wszystkim pracować - powiedział prezes PZKosz Radosław Piesiewicz o przedłużeniu kontraktu z Mikem Taylorem.

Łukasz Cegliński: Jakie umiejętności lub cechy charakteru u Mike'a Taylora ceni pan najbardziej?

 

Radosław Piesiewicz (prezes Polskiego Związku Koszykówki): Przede wszystkim mądrość w podejmowaniu decyzji. Jest to człowiek, który nie działa pochopnie, wszystko gruntownie analizuje i rozkłada na czynniki pierwsze. Potrafił również zbudować wokół siebie niezwykłą atmosferę, co było widać m.in. na mistrzostwach świata w Chinach, gdzie zawodnicy walczyli jeden za drugiego i wylewali pot na parkiecie. Jego słynne przemowy z szatni pokazują, że jest to ktoś, z kim warto przebywać, rozmawiać, a przede wszystkim pracować.

 

Jakie cele zostały postawione przed trenerem?

 

Na pewno naszym głównym celem jest awans na mistrzostwa Europy 2021. Chcielibyśmy też dobrze zaprezentować się w turnieju przedolimpijskim, a miłą niespodzianką byłby z pewnością awans do turnieju głównego. Selekcjoner Tylor wie też, że musi coraz częściej stawiać na młodych zawodników, co zresztą robi bardzo umiejętnie. Widać to było podczas eliminacji do mistrzostw świata, w których wzięło udział ponad dwudziestu graczy, a ostatecznie udało mu się wyselekcjonować z nich dwunastu. Trzeba również podkreślić, że posiada on umiejętność "wyławiania perełek", również z naszej rodzimej ligi.

 

Co jeśli chodzi o turniej przedolimpijski, o którym wspominał pan na konferencji? Czy mieliśmy szansę, by zorganizować go w naszym kraju?

 

Złożyliśmy aplikację, ale niestety zabrakło nam środków. Sam budżet tej imprezy wynosi 14 mln złotych, a 2 mln 300 tysięcy potrzebnych jest na uzyskanie od FIBA odpowiedniej licencji. Zwróciliśmy się do Ministerstwa Sportu o dofinansowanie, ale nie jest to impreza rangi mistrzowskiej, w związku z czym rozumiemy, że nie znajduje się ona w kalendarzu wydatków.

Łukasz Cegliński, AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze