Polski Sebić przed KSW 51: Wygrana w sobotę, w niedzielę premiera Rick and Morty!

Sporty walki

Sebastian Przybysz (5-2, 3 KO, 1 SUB) już w sobotę na KSW 51 stoczy czwarty pojedynek dla największej polskiej organizacji MMA w Polsce. "Sebić" ma pomysł jak będzie świętował ewentualną wygraną. - W niedzielę w samolocie odpalę premierowe odcinki ulubionego serialu - mówi Przybysz.

Maciej Turski: Przed Tobą ósmy zawodowy pojedynek, a już czwarty w organizacji KSW. Możesz powoli czuć się jak weteran organizacji...

 

Sebastian Przybysz: Myślę, że weteranem nie jestem, a wynika to z liczby stoczonych do tej pory pojedynków. Nie jest ich po prostu zbyt wiele. Jestem z tego zadowolony, choć nie ukrywam, że mogłoby to wszystko toczyć się nieco szybciej. Zamiast dwóch walk w roku mógłbym toczyć na przykład trzy walki. Weteranem jednak jeszcze na pewno nie jestem.

 

Jak wyglądały przygotowania do kolejnego pojedynku? Wiemy, że kłopoty zdrowotne dopadły waszego trenera Grzegorza Jakubowskiego. Czy to nieco przeszkodziło w przygotowaniach?

 

Trener musiał poddać się operacji biodra na ostatniej prostej. Wcześniej cały czas nam pomagał, więc było w porządku. Kiedy trafił do szpitala, to przejąłem za niego część obowiązków. Na szczęście najcięższe momenty były, czyli sparingi, miałem za sobą. Mogłem skupić się na pomocy innym. To raczej nie był problem. Jeśli chodzi o przygotowania, to przebiegły dobrze. Nie powiem, że znakomicie, bo nie takich nie przeżyłem.

 

W Zagrzebiu wychodzisz pod biało-czerwoną flagą? Coraz częściej zamiast Twojego nazwiska słyszymy pseudonim "Sebić", a brzmi bardziej bałkańsko niż polsko...

 

Chorwackiej nie będę brał ze sobą, wezmę ze sobą biało-czerwoną. Już nawet zakupiłem i jest gotowa do spakowania. Ostanio właśnie z taką misją ruszyłem do sklepu i misja zakończyła się powodzeniem.

 

Pseudonim "Sebić" zostaje już na stałe? Czy tylko skorzystałeś z niego przy promocji walki w Zagrzebiu?

 

W gronie moich obserwujących w mediach społecznościowych ten pseudonim faktycznie dobrze się przyjął. Może trzeba będzie skorzystać z niego ponownie? Powstał tak naprawdę przed walką z Antunem Raciciem i został do tej pory. Przy okazji tej walki dodaje dodatkowego smaczku, ale co będzie dalej? Zobaczymy. Może znajdzie się coś nowego.

 

Wspominałeś jedyną przegraną walkę w KSW z Antunem Raciciem. Czego ten pojedynek Cię nauczył?

 

To była dla mnie faktycznie cenna lekcja. Po porażce z Antunem potrzebowałem chwilę, aby dojść do siebie. Poukładałem wszystko w głowie, przerobiłem ten pojedynek i wnioski wyciągnąłem. Stałem się lepszym zawodnikiem. Nie będę opowiadał o szczegółach, ale mam wrażenie, że jestem lepszym zawodnikiem.

 

Na KSW 51 zmierzysz się z Lemmym Krusiciem. Co wiesz o swoim rywalu? Jaki to jest zawodnik?

 

Wiem, że nazywam się Lemmy Krusic i na tym mogę skończyć swoją opowieść o przeciwniku. Ja nigdy nie oglądam swoich przeciwników. Tym zajmują się trenerzy oraz sparingpartnerzy, którzy wiedzą, jak mają imitować zachowania przeciwnika. Dostałem oczywiście pewne wskazówki, ale nie będę tego zdradzał. Solidny przeciwnik, solidny zawodnik i... bardzo ciekawy. Jest bardziej doświadczony i ma zaskakujące nazwiska w rekordzie. Pokonał m.in. Vaso Bakocevicia i mierzył się z rywalem Krystiana Kaszubowskiego - Aleksandarem Rakasem, a przecież to są zupełnie inne kategorie wagowe. Jestem ciekawy tego gościa.

 

Trzeba się skupić na walce, ale to nie będzie w Twoim wypadku niezwykle trudne. Dzień po gali nastąpi premiera Twojego ulubionego serialu "Rick and Morty". Jak to pogodzić?

 

Dokładnie dzień po walce! Oczywiście na razie o tym nie myślę, a w głowie tylko walka. W drodze powrotnej pewnie odpalę pierwsze odcinki i będę delektował się premierami.

 

Jak chciałbyś, aby potoczył się nadchodzący pojedynek?

 

Wchodzimy do klatki i będzie leżał, będzie płakał i będzie bity. A tak na poważnie, jeśli nie dam mu miejsca, to ten pojedynek potoczy się po mojej myśli i będzie dobrze. Ale musicie uzbroić się w cierpliwość.

 

W załączonym materiale wideo rozmowa z Sebastianem Przybyszem.

 

Transmisja gali KSW 51 w systemie PPV.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze