MŚ w SuperEnduro: Trzech Polaków wystartuje w Krakowie

Moto
MŚ w SuperEnduro: Trzech Polaków wystartuje w Krakowie
fot. PAP

Trzej Polacy: Tadeusz Błażusiak, Grzegorz Kargul i Emil Juszczak wystartują w inaugurujący cykl motocyklowych mistrzostw świata w SuperEnduro zawodach w Krakowie - poinformowali w czwartek organizatorzy imprezy, która odbędzie się 7 grudnia w Tauron Arenie.

W nadchodzącym sezonie aż dwie eliminacje MŚ odbędą się w Polsce. Zawody 14 marca w łódzkiej Atlas Arenie zakończą cykl.

 

SuperEnduro to motocyklowe wyścigi na torze w hali, przypominające motocrossowe, których organizatorzy tworzą różnego rodzaju przeszkody - belki, mosty, odcinki kamieniste, rowy z wodą itp. - aby maksymalnie utrudnić zawodnikom przejazd.

 

W każdej rundzie MŚ odbywają się trzy równorzędne finały. Zawodnicy zdobywają też punkty za zajęcie trzech pierwszych miejsc w Superpole (wyniki decydują o miejscach na starcie w finałach; motocykliści przejeżdżają w nim trasę nie ścigając się z rywalami, lecz walczą o jak najlepszy czas okrążenia). Po zsumowaniu uzyskanych punktów wyłaniani są też najlepsi zawodnicy danej imprezy.

 

W minionym sezonie Błazusiak w końcowej klasyfikacji zajął trzecie miejsce, Juszczak 13. zaś Kargul 27. (dwaj ostatni nie startowali we wszystkich imprezach).

 

Polscy kibice liczą najbardziej na kolejny świetny start Błażusiaka. Jest on jednym z najlepszych w historii zawodników globu w tej specjalności. W latach 2010-11 zwyciężył w mistrzostwach świata w halowym enduro. Od 2012 r. zmieniono nazwę konkurencji na SuperEnduro, zaś "Taddy" w MŚ triumfował w latach 2012-15. W sezonie 2016/17 wystartował tylko w jednej eliminacji - w Krakowie. Chciał w ten sposób zakończyć karierę. Jednak jesienią 2017 r. niepodziewanie ogłosił, że wznawia starty.

 

Dwaj pozostali Polacy raczej nie włączą się do walki o najwyższe cele.

 

- W tym roku mam nieco inne nastawienia niż zazwyczaj. Staram się podejść do tematu ze spokojem i chłodną głową, bez wewnętrznej presji - powiedział Kargul.

 

Przyznał, że przygotowania do startu w stolicy Małopolski komplikuje mu fakt, iż w swojej okolicy (reprezentuje Cieszyński Klub Motorowy) nie ma profesjonalnego toru, na którym można trenować SuperEnduro. Łączy on sport z pracą i z powodu obowiązków służbowych nie może sobie pozwolić na treningi za granicą.

KN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze