Szymański: Po walce kibice w Chorwacji mnie pokochają

Sporty walki

- Chcę zawalczyć w taki sposób, żeby po zakończonym pojedynku kibice w Chorwacji mnie pokochali. Potrafię radzić sobie z presją, poza tym gala organizowana jest przez polską federację, więc nie będę zupełnie osamotniony - powiedział w rozmowie z Polsatsport.pl Roman Szymański (11-5, 1 KO, 3 sub).

Maciej Turski: Jak czujesz się po zmianie kategorii wagowej?

 

Roman Szymański: Czuję się znakomicie. Ostatnie tygodnie nie były dla mnie walką ze robieniem wagi, tylko spokojnym przygotowywaniem się do pojedynku. Dużo trenowałem z Borysem Mańkowskim (19-8-1, 3 KO, 7 sub) i to przyniosło świetne rezultaty.

 

Co wpłynęło na decyzję o walce z zawodnikiem z wyższej kategorii wagowej, jakim jest Milos Janicić (11-2, 6 KO, 5 sub)?

 

Dostaliśmy ofertę walki i po analizie przeciwnika zdecydowaliśmy się ją przyjąć. Zdaję sobie sprawę, że Janicić może okazać się ode mnie silniejszy fizycznie. Z drugiej strony ja jestem lepszy technicznie, a jemu w drugiej rundzie może zabraknąć tlenu.

 

Czy obawiasz się trochę bałkańskiej publiczności?

 

Absolutnie się nie obawiam. Chcę zawalczyć w taki sposób, żeby po zakończonym pojedynku kibice w Chorwacji mnie pokochali. Potrafię radzić sobie z presją, poza tym gala organizowana jest przez polską federację, więc nie będę zupełnie osamotniony.

 

Transmisja gali KSW 51 w systemie PPV

Maciej Turski, kl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze