Heynen na cenzurowanym? Prezes Perugii niezadowolony z jego pracy

Siatkówka
Heynen na cenzurowanym? Prezes Perugii niezadowolony z jego pracy
fot. Cyfrasport

Sir Safety Conad Perugia nie najlepiej rozpoczęła sezon. Nic więc dziwnego, że prezes klubu nie jest zadowolony z poczynań swojej drużyny. - Wszystko powinno działać jak w szwajcarskim zegarku, a tak nie było. Nie oglądaliśmy Perugii, którą znamy od lat. Nic nie idzie dobrze - powiedział po porażce z Cucine Lube Civitanova.

Sytuacja Perugii, delikatnie mówiąc, nie jest dobra. Podopieczni Vitala Heynena zajmują dopiero piąte miejsce w ligowej tabeli ze stratą aż ośmiu punktów do liderującego Cucine Lube. W ostatniej serii spotkań we Włoszech doszło do właśnie takiego starcia. Wicemistrzowie, ku wielkiemu niezadowoleniu prezesa, przegrali 1:3 w mistrzami.

 

Gino Sirci nie ukrywa, że martwi go to, co dzieje się w zespole. Włoch częściowo obwinił za to trenera Heynena. - Wynik i tak jest niezły, biorąc pod uwagę to, co zobaczyłem na boisku. Heynen desygnował do gry starannie wybrany skład, więc wszystko powinno działać jak w szwajcarskim zegarku, a tak nie było. Nie oglądaliśmy Perugii, którą znamy od lat. Nic nie idzie dobrze - powiedział po meczu z Cucine Lube. - Musimy zmienić kurs jak najszybciej. Mamy duże problemy - grzmiał.

 

Do jego wypowiedzi ustosunkował się sam Heynen. - To był dla nas trudny tydzień. Mamy sporo kontuzji. Zagraliśmy naprawdę dobrze, ale rywal w decydujących momentach był po prostu lepszy. Sporo pracy przed nami, ale będzie z tygodnia na tydzień coraz lepiej - stwierdził.

 

Do tej pory włodarze klubu nie wyrażali niezadowolenia. Jest to pierwszy sygnał ostrzegawczy dla zespołu Wilfredo Leona i belgijskiego szkoleniowca. Czy jest jednak powód do aż tak dużych nerwów? Nieco ponad tydzień temu zespół pokonał przecież badzo mocną LeoShoes Modenę i zdobył pierwsze trofeum w postaci Superpucharu Włoch.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze