Tomaszewski: Nadal wisi na włosku. Możliwe scenariusze Finałów ATP Tour

Tenis
Tomaszewski: Nadal wisi na włosku. Możliwe scenariusze Finałów ATP Tour
fot. PAP

Rozgrywki w Grupie Bjoerna Borga zakończyły się awansem Austriaka Dominika Thiema i Szwajcara Rogera Federera. Pewny i tak pierwszego miejsca Thiem niespodziewanie przegrał z Berettinim w meczu o pietruszkę, a oczekiwany, wieczorny pojedynek gigantów, rewanż za pamiętny finał Wimbledonu nieco rozczarował, był jednostronny...

Wbrew prognozom przedmeczowym, dającym jako murowanego faworyta Djokovicia wygrał pewnie Federer, dając tym samym na srebrnej tacy pozycję nr 1, tytuł króla tenisa za rok 2019 Rafaelowi Nadalowi. Szwajcar wspaniale serwował, grał znakomicie na półkorcie. Djokovic pod koniec meczu sprawiał wrażenie jakby zgaszonego. Speszony, szybko ulotnił się z wypełnionej po brzegi, wibrującej w rytm zagrań Szwajcara hali O2 Arena. Może bolał go łokieć. Powie później, że zagrał katastroficznie. Może trochę zbyt surowo.

 

Roger Federer po meczu na konferencji powie, że rozegrał najlepszy mecz w sezonie. Rzeczywiście, to był Roger jakiego lubimy, ofensywny, niepopełniajacy błędów. Szwajcar wydaje się teraz faworytem do tytułu w Londynie. W drodze po rekordowe siódme trofeum w finałąch ATP.

 

Ciekawie natomiast zapowiadają się piątkowe mecze w Grupie Andre Agassi. Po środowym zwycięstwie in extremis Rafaela Nadala nad Daniłem Miedwiediewem (Hiszpan przegrywał 1:5 w III secie i bronił piłki meczowej) sytuacja w Grupie Bjoerna Borga przed ostatnią kolejką jest intrygująca. Wiadomo, że Stefanos Tsitsipas po dwóch zwycięstwach ma już zapewniony awans. Jeśli Rafa pokona Tsitsipasa, a w wieczornej sesji Miedwiedew wygra z Alexandrem Zwieriewem do półfinału awansują: Hiszpan jako pierwszy i Grek jako drugi. W przypadku zwycięstwa Zwieriewa, bez względu na wynik wcześniejszego meczu Greka z Hiszpanem z grupy wyjdzie jako pierwszy Tsitsipas, a jako drugi Zwieriew.

 

Teraz przyjmijmy, że Tsitsipas wygrywa z Nadalem - Grek tak czy tak awansuje wtedy z pierwszego miejsca. By awansować do półfinału Miedwiediew musiałby wygrać w dwóch setach ze Zwieriewem, w każdym innym przypadku to Zwieriew awansuje do półfinału z II miejsca. Tak więc obok pewnego awansu Tsitsipasa, tylko Zwieriew ma swój los we własnych rękach. Jeśli pokona Miedwiedewa, awansuje z drugiego miejsca.

 

A z kim wolałby Tsitsipas zagrać w sobotnim półfinale: z Dominikiem Thiemem czy z Rogerem Federerem? Pierwsze miejsce w grupie dałoby Grekowi przywilej zagrania ze Szwajcarem. A może Thiem byłby jednak potencjalnie łatwiejszym półfinałowym rywalem dla Ateńczyka? W meczu z Berettinim Thiem wydawał się jakby bez energii. Ale z drugiej strony ten mecz nie miał już interesu sportowego, nic nie zmieniał w hierarchii.

 

Przypomina mi się tenisowy Masters z 1981 roku rozgrywany w nowojorskiej Madison Square Garden. Młodziutki, 20-letni Czech Ivan Lendl wygrał już dwa mecze w grupie i miał zapewniony awans do półfinału. Ostatni mecz gra z legendarnym Amerykaninem Jimmym Connorsem. Jeśli wygra, w półfinale zagra z drugim z grupy przeciwnej - Szwedem, Bjoernem Borgiem. Jeśli przegra, jego półfinałowym rywalem będzie teoretycznie słabszy Amerykanin Gene Mayer, który pokonał wcześniej pewnego awansu, nieco zdemotywanego Borga 6/0, 6/3.

 

Mentorem Lendla jest Wojtek Fibak. Doradza, by Czech zagrał pierwszego seta na pełnych obrotach, a jeśli go przegra - by w drugim spuścił z tonu. W rezultacie Connors pokonuje Lendla 7/6, 6/1, powie zresztą do Lendla po meczu ’..You are a chicken..’’. - w tym sensie - ‚’..Jesteś tchórzem’’… Rozpętuje się burza w prasie.

 

W półfinałach Borg wygrywa z Connorsem, a Lendl z Mayerem. Mistrzem zostaje Bjoern Borg. Polemiki w prasie związane z meczami grupowym, w których działy się dziwne rzeczy prowokują organizatorów ówczesnego tenisa do odejścia na parę lat od systemu grup. I tak w latach 1982 - 1985 wieńczący sezon turniej rozgrywany będzie systemem pucharowym: 12 graczy, czterech najwyżej rozstawionych ma wolny los. W ten sposób nie ma meczów o pietruszkę, jak np ten wczorajszy Thiema z Berettinim. Przegrywający odpada.

 

PÓŁFINAŁY MARZEŃ: FEDERER - NADAL, THIEM - TSITSIPAS.

Tomasz Tomaszewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.