Romański w Energa Basket Lidze: Ślimak był za szybki?

Koszykówka
Romański w Energa Basket Lidze: Ślimak był za szybki?
fot. Cyfrasport

We Wrocławiu będzie nowy trener, w Stargardzie z nowego szkoleniowca już się cieszą, a w Lublinie korzystają z tego, że od dawna nie zmieniali szefa na ławce - między innymi o tym po ósmej kolejce Energa Basket Ligi pisze Adam Romański, komentator Polsatu Sport. Oto przegląd najważniejszych wydarzeń tygodnia w EBL.

Najważniejsza informacja kolejki: W Śląsku też zmieniają trenera

 

We wtorkowy poranek oficjalnie klub z Wrocławia potwierdził, że Andrzej Adamek został odsunięty od pracy z zespołem Śląska, który w tym sezonie wrócił do Energa Basket Ligi, ale przegrał właśnie czwarty kolejny mecz u siebie. Tym razem w hali Orbita lepszy od Śląska okazał się zespół GTK Gliwice (wynik 84:81), prowadzony przez wychowanka tego klubu (w roli zawodnika i trenera) Pawła Turkiewicza. Wcześniej we Wrocławiu wygrywał King, Asseco Arka i Trefl, a łącznie Śląsk ma bilans 3-5 i zajmuje 10. miejsce w tabeli.

 

Brak pozytywnych wyników na opinii o pracy trenera zawsze ciąży, ale w przypadku Śląska pozostaje pytanie, czy ta grupa zawodników będzie w stanie osiągnąć więcej. W drużynie - jak się wydaje - jest za dużo skrzydłowych, a za mało centrów, notorycznie przegrywała ona walkę o zbiórki, nie grała na razie zespołowo, mimo że ma czołowego podającego EBL w ostatnich latach Kamila Łączyńskiego i nie trafiała z dystansu, mimo że ma takiego strzelca jak Devoe Joseph.

 

Ciekawe, kto zajmie miejsce Adamka, bo przez Śląsk przez lata przewinęło się wiele ciekawych pomysłów trenerskich, więc oryginalnych i odważnych idei na pewno nie zabraknie. Na miejscu są agenci znający co najmniej połowę koszykarskiego świata, którzy z pewnością podrzucą ciekawe nazwiska. Oby zdążyli na niedzielę, bo Kamil Łączyński na pewno chce być dobrze uczesany na pierwszy występ we Włocławku po odejściu z Anwilu, a nie wiem, czy odpowiednią fryzurę na mecz z mistrzami Polski - przy całym szacunku - są w stanie zapewnić dotychczasowi asystenci Marcin Grygowicz i Maciej Maciejewski, którzy w chwili pisania tego tekstu przejęli prowadzenie treningów.

 

Postać kolejki: Jacek Winnicki, trener PGE Spójni Stargard

 

Czy w Śląsku spóźnili się o tydzień z decyzją o zmianie trenera, bo mogli przechwycić „Ślimaka”, czyli wywodzącego się z Wrocławia Jacka Winnickiego? Można tak przypuszczać, bo nikt tego zapewne nie powie głośno, ale Winnicki bardzo pasowałby do tego, co chce grać Śląsk, a w tym klubie na pewno ma niedokończone sprawy. W 2003 roku, kiedy debiutował jako pierwszy trener, nie zdołał wywalczyć mistrzostwa, a to był ten słynny sezon z hasłem reklamowym „Zapraszamy na osiemnastkę”. Śląsk do dzisiaj ma 17 tytułów mistrzowskich…


Ale miało być o Spójni, a nie znów o Śląsku. Winnicki - choć pierwszy raz w karierze przejmował w trakcie sezonu nieznany sobie zespół - znakomicie zmobilizował drużynę ze Stargardu i pomógł wygrać prestiżowy mecz z ekipą, którą budował wcześniej, czyli BM Slam Stalą Ostrów Wlkp. (wynik 80:66). Świetnie otworzył się rzucający Ray Cowels, który zdobył 30 punktów wykonując 21 rzutów, z czego 13 za trzy punkty, i można przypuszczać, że okazji do rzucania dla tego zawodnika nie zabraknie. Ciekawe, czy nowy trener namówi szefów klubu na kolejne zmiany w składzie, bo obcokrajowcy w Spójni na pewno mogą być lepsi.

 

To samo dotyczy na pewno także Stali, w której pojawił się dość niespodziewanie Filip Dylewicz, którego - jak sam powiedział - nie chciał w pierwszoligowej Polonii Leszno trener Radosław Hyży. Jak to się wszystko w karierach dziwnie plecie… W każdym razie cieszę się, że 40. urodziny Dylewicz, dwukrotny MVP finałów PLK, będzie mógł świętować na parkiecie w Energa Basket Lidze. Oby zdrowie dopisało.

 

Moment kolejki: Ledo traci piłkę

 

W całym, prawie niespodziewanym, przebiegu meczu Anwilu Włocławek z HydroTruckiem Radom (włocławianie przegrali 78:82) najbardziej znacząca była akcja włocławian na 11,9 sekundy przed końcem meczu. Wcześniej podczas przerwy na żądanie trener Igor Milicić narysował kilka wariantów akcji, a w jednym z nich piłkę powinien dostać wbiegający pod kosz Ricky Ledo, najlepszy strzelec Anwilu. Tak się dokładnie stało, ale zupełnie nieoczekiwanie były zawodnik NBA i Euroligi po tym wbiegnięciu w ogóle nie wiedział, co ma zrobić. Zaskoczyło go, że atakuje go dwóch rywali, wykonał jakiś dziwny obrót i stracił piłkę. A tym samym Anwil stracił szansę na wygraną. Ta akcja to był obraz tego, jak źle wygląda w tym sezonie mistrz z Włocławka w sytuacjach trudnych, kryzysowych, kiedy trzeba się odbić i odzyskać równowagę. Ostatnią kwartę z HydroTruckiem przegrał (u siebie!) 16:33.

 

Liczba kolejki: 14

 

To nowy rekord asyst 35-letniego rozgrywającego Asseco Arki Gdynia Krzysztofa Szubargi. Aż trudno uwierzyć, że ten wynik z niedzielnego meczu z Legią Warszawa (gdynianie wygrali 81:66) to najlepszy rezultat w liczbie asyst w długiej karierze koszykarza z Inowrocławia. Przecież debiutował hen, hen, jeszcze w 2001 roku, rozegrał już w PLK 416 meczów, a tych asyst zaliczył dokładnie 1796. Jednak to prawda. Dotąd najwięcej - 13 - miał w sezonie 2012/2013, kiedy występował w Anwilu Włocławek. Wtedy taki wynik uzyskał w meczu ze Stelmetem w Zielonej Górze (Anwil przegrał 90:99), a obok niego w koszulce klubu z Włocławka u trenera Milii Bogicevicia biegali (i zbierali punkty po asystach Krzysztofa) m.in. Tony Weeden, Ruben Boykin, Marcus Ginyard, Seid Hajrić, Nikola Jovanović, młody Michał Sokołowski oraz… obecny trener Szubargi w Arce Przemysław Frasunkiewicz.

 

Warte pochwały: Start Lublin

 

Najcichszy zespół czołówki Energa Basket Ligi znów zaimponował! Wygrana w Sopocie z rewelacyjnym do tej pory w tym sezonie Treflem (95:82) była pewna i nie podlegała dyskusji. Świetnie w Starcie radzą sobie liderzy, jest siła pod koszem (Jimmie Taylor), rzucający z wysoką skutecznością (Martins Laksa), zawodnik punktujący z każdego miejsca boiska (Brynton Lemar), doświadczony rozgrywający uspokajający grę (Tweety Carter) oraz polscy gracze obsadzeni w rolach epizodycznych i z tego zadowoleni (co bardzo ważne!).


Najciekawszą cechą Startu jest unikanie strat, których lublinianie mają najmniej w lidze (średnio na mecz 11,1), a w Sopocie było ich nawet tylko sześć. Start ma obecnie bilans 6-2, a w kolejnych meczach zmierzy się u siebie z GTK Gliwice, wystąpi we Wrocławiu i podejmie Anwil. O zespole trenera Davida Dedka, który prowadzi już Start bardzo długo, od listopada 2016 roku, w ten sposób dowiemy się znacznie więcej.

 

Warte pochwały...

 

…ale zabrakło dla nich rubryk w tym tygodniu: Stelmet za kolejną efektowną wygraną, trenerzy HydroTrucka Robert Witka i Marek Popiołek za przygotowanie do meczu z Anwilem, GTK Gliwice za kolejną sensację na wyjeździe i Polski Cukier Toruń za objęcie samodzielnego - jak to się kiedyś pięknie mówiło - przodownictwa w tabeli.

 

Do poprawki: King Szczecin

 

Jeszcze niedawno nie można się było wystarczająco nachwalić zespołu ze Szczecina, a tu - szast, prast! - pojawiły się dwie niespodziewane porażki z zespołami, które z odnoszeniem zwycięstw mają w tym sezonie spore problemy. King przegrał w piątek u siebie z Eneą Astorią Bydgoszcz (85:87) i ponownie - jak w Warszawie tydzień wcześniej w meczu z Legią - nie był w stanie dobrze rozegrać końcówki meczu. To dziwne, bo w zespole jest wielu doświadczonych graczy. Szczecinianie też, jak na reputację swoją i swojego trenera, zastanawiająco słabo bronią. W klasyfikacjach obrony w najlepszym wypadku są w środku stawki, a na przykład wymuszają najmniej strat rywali w lidze. W meczu z Astorią dali rzucić 45 punktów dwóm ostatnim pozostałym w grze po kontuzji Adama Kempa obcokrajowcom rywala - Krisowi Clyburnowi i A.J. Waltonowi, który nawet trafił trzy trójki. Tutaj chyba najbardziej potrzebna jest poprawa jakości.

 

Co dalej?

 

W dziewiątej kolejce na antenach sportowych Polsatu będzie można obejrzeć aż pięć meczów, od wtorku do niedzieli. Czy hitem - jak za dawnych lat - okaże się niedzielny mecz Anwilu Włocławek ze Śląskiem Wrocław? Goście przyjadą zapewne z nowym trenerem, ale przede wszystkim z chętnym do pokazania się we Włocławku Kamilem Łączyńskim, który ostatnie cztery sezony, w tym dwa mistrzowskie, rozegrał w Anwilu.


Plan transmisji dziewiątej kolejki Energa Basket Ligi:

 

wtorek 19 listopada, godz. 17.30, Polsat Sport News: Stelmet Enea BC Zielona Góra - King Szczecin


czwartek 21 listopada, godz. 17.30, Polsat Sport: Start Lublin - GTK Gliwice

 

piątek 22 listopada, godz. 17.30, Polsat Sport Extra: PGE Spójnia Stargard - Polski Cukier Toruń

 

sobota 23 listopada, godz. 17.30, Polsat Sport: Enea Astoria Bydgoszcz - Asseco Arka Gdynia

 

niedziela 24 listopada, godz. 17.30, Polsat Sport: Anwil Włocławek - Śląsk Wrocław

 

WYNIKI, TERMINARZ I TABELA ENERGA BASKET LIGI

Adam Romański, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze