Jak powinna grać kadra Brzęczka? Wichniarek zna odpowiedź!

Piłka nożna

Artur Wichniarek był gościem Romana Kołtonia w ostatnim odcinku "Prawdy Futbolu", nagranym tuż po zwycięskim meczu Polski ze Słowenią na PGE Narodowym. "Gratuluję tej reprezentacji, gratuluję Jerzemu Brzęczkowi. Mamy 25 punktów, to my wygraliśmy tę grupę, dzisiaj musimy jednak zadać sobie pytanie. Mamy pół roku do Euro, a ja wciąż nie wiem, jak ta reprezentacja chce grać" - mówi Wichniarek. Zaraz jednak daje odpowiedź na to pytanie.

- Ten mecz nie układał nam się tak, jak w Jerozolimie, ale to będzie spotkanie zapamiętane na lata – uważa Roman Kołtoń, gospodarz "Prawdy Futbolu". 

 

- Po pierwsze przez pożegnanie Piszczka, po drugie przez występ Lewandowskiego - dodaje Kołtoń. 

 

- Dałbyś Robertowi dziesiątkę (najwyższą możliwą notę za mecz, którą mogą dostać tylko piłkarze prezentujący nie tylko „klasę światową”, ale dokonujący czegoś wielkiego, historycznego – przyp. red) - pyta dziennikarz Polsatu Sport. 

 

- Dziesiątki  bym nie dał, ale dziewiątkę już tak. To jest i tak bardzo wysoka nota – odpiera Wichniarek. – Jego akcja, która dała nam drugie prowadzenie w tym meczu, w perspektywie dała może i zwycięstwo, bo od tego momentu Robert nabrał wiary w to, że można wygrać to spotkanie. Bo ono nam się nie układało i w sumie nawet nie wiem dlaczego się nie układało. Bo przecież tak dobrze w nie weszliśmy, już w czwartej minucie ta piękna bramka Szymańskiego  – zauważa Wichniar.

 

- No dobra, ale tracimy Glika – wtrąca Kołtoń.

 

- To jeżeli pojedziemy na mistrzostwa Europy i stracimy Glika to co, odpuszczamy? Oddajemy mecz walkowerem i jedziemy do domu – odpiera jak zwykle zadziornie, ale i celnie Wichniarek.

 

- Widziałeś co się działo na mundialu. Są piłkarze, którzy ważą na cały zespół. Podobnie było w kadrze Nawałki – zauważa Kołotoń.

 

- To zamawiajmy 30 tysięcy kilo waty. Okładamy Kamila watą, masujemy codziennie. Zabraniamy mu też grać w Monaco, bo jak dozna kontuzji to nie jedziemy na Euro, bo nie mamy po co – ironizuje Wichniarek i zaraz dodaje.

 

- To tak samo, jakbyśmy dziś stracili Roberta. To jest problem tej reprezentacji. Zrywy indywidualne stanowią o jej sile. Oczywiście też zastanawiałem się, komentując mecz z Mateuszem Borkiem, jak poradzi sobie defensywa bez Kamila – przyznaje Wichniar.

 

- Ale to, że oddaliśmy inicjatywę w środku pola, to nie jest wina Kamila Glika – słusznie zauważa były napastnik.

 

- A nie uważasz, że z Glikiem nasza drużyna byłaby odważniejsza? – pyta Kołtoń.

 

- Nie, a dlaczego? Co się takiego wydarzyło w 65. minucie meczu z Izraelem – Wichniarek przypomina oddanie inicjatywy rywalom w sobotnim meczu, mając na myśli zapewne fakt, że na boisku wciąż przebywał Glik.

 

- Gratuluję tej reprezentacji, gratuluję Jerzemu Brzęczkowi. Mamy 25 punktów, to my wygraliśmy tę grupę, dzisiaj musimy zadać sobie jednak pytanie. Mamy pół roku do Euro, a ja wciąż nie wiem, jak ta reprezentacja chce grać – pyta Wichniarek.

 

- Tak jak w Izraelu – zauważa Kołtoń.

 

I do tego dążę – odpiera Wichniarek, by chwilę potem podać „swój” punkt widzenia na styl kadry, oparty na obserwacjach meczu z Izraelem.

 

Jaki to styl, co musi się dziać na boisku? Odpowiedź w materiale wideo.

 

Cały odcinek „Prawdy Futbolu” z ocenami wszystkich piłkarzy znajdziecie TUTAJ.

Roman Kołtoń, Robert Małolepszy, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze