Cavaliada w Poznaniu: Wojcianiec drugi w konkursie Grand Prix

Inne
Cavaliada w Poznaniu: Wojcianiec drugi w konkursie Grand Prix
fot. PAP

Wojciech Wojcianiec na koniu Chintablue zajął drugą lokatę w konkursie Grand Prix międzynarodowych zawodów w skokach przez przeszkody CSI4* Cavaliada (pula nagród 1 mln złotych), rozgrywanych w Poznaniu. Wygrała Szwajcarka Janika Sprunger na koniu King Edward.

Grand Prix było zwieńczeniem czterodniowej rywalizacji w halach Międzynarodowych Targów Poznańskich. To bardzo wymagający konkurs, którego wysokość przeszkód wynosi 160 cm i zaliczany jest do punktacji Pucharu Świata oraz do rankingu olimpijskiego i Międzynarodowej Federacji Jeździeckiej (FEI). Pula nagród wynosiła w nim ponad 400 tysięcy złotych.

 

Parkur okazał się niezwykle trudny, nawet dla medalistów olimpijskich takich jak Holender Jur Vrieling, Niemiec Felix Hassmann czy Anglik Michael Whitaker, którzy zaliczyli po kilka zrzutek w pierwszym przejeździe. Z kolei Hassmann, który dwukrotnie wygrywał w Poznaniu Grand Prix, zrezygnował po trzeciej zrzutce.

 

Tylko pięciu jeźdźcom w tym Wojciańcowi udało się pokonać parkur bez punktów karnych i zakwalifikować do rozgrywki. Drugą serię rozpoczął aktualny mistrz Polski, który ukończył przejazd bezbłędnie. Ostatecznie Wojcianiec przegrał tylko ze Sprunger zaledwie o 0,19 sekundy.

 

Szwajcarka otrzymała nagrodę finansową 92,5 tysiąca złotych, a Polak - 74 tys. Trzeci był Włoch Emanuele Camilli na koniu Jakko.

 

- Jestem po raz pierwszy w Poznaniu i jestem bardzo mile zaskoczona atmosferą, jaka panowała na trybunach podczas zawodów. To były naprawdę świetne zawody, także w moim wykonaniu. Parkur był dość podobny do tych, co podczas wcześniejszych dni, ale oczywiście znacznie trudniejszy. Mało zawodników zanotowało czysty przejazd, dlatego w rozgrywce miałam dużą szansę na zwycięstwo i ją wykorzystałam - mówiła Sprunger.

 

Z Polaków w czołówce uplasowali się zwycięzca sprzed roku Jarosław Skrzyczyński (11. lokata) na koniu Jerico oraz triumfator z 2017 roku Andrzej Opłatek na koniu Stakkatan.

 

Wojcianiec nie ukrywał satysfakcji z wysokiej lokaty, tym bardziej, że podczas wcześniejszych konkursów Cavaliady spisywał się przeciętnie i zajmował odległe miejsca. Trochę rzutem na taśmę zdobył kwalifikację do Grand Prix.

 

- Brakowało mi szczęścia w pierwszych konkursach, ale mój koń Chintablue pokazał, że wciąż jest w formie. Miał jeden dzień odpoczynku przed Grand Prix, zdążył więc się zregenerować, nabrać trochę świeżości. Nie ukrywam, że gdy okazało się, że po pierwszym przejeździe jestem już w najlepszej piątce, też poczułem się trochę pewniej, bo to zawsze inaczej, niż walka na przykład z 15 zawodnikami - tłumaczył po zawodach.

 

Wojcianiec jest praktycznie już jedynym Polakiem, który ma szansę wystąpić na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich. Polscy jeźdźcy rywalizują w grupie C, która obejmuje Europę Środkowo-Wschodnią i Azję Środkową. Prawo startu w Tokio uzyskają dwaj najlepsi zawodnicy z tego rankingu, ale tylko spośród krajów, które nie mają kwalifikacji drużynowej; Polska jej nie uzyskała. Na czele tej klasyfikacji jest Łotysz Kristaps Neretnieks, a Wojcianiec po udanym konkursie Grand Prix (otrzymał 80 punktów) awansował na drugą pozycję. Punkty do rankingu olimpijskiego można zbierać tylko do końca roku.

 

- Nie ukrywam, że czuję presję ze strony środowiska, ale taką pozytywną. Wszyscy mi kibicują, wspierają w tym awansie do igrzysk. Teraz będziemy szukać kolejnych punktów, już za dwa dni wyjeżdżam do Salzburga na zawody o podobnej randze, jak w Poznaniu, a potem w planach mamy start we Frankfurcie - tłumaczył.

 

Poznańska impreza to największe halowe zawody jeździeckie w Polsce i pierwsze z cyklu Cavaliada Tour. Kolejne odbędą się w Lublinie, Krakowie i Warszawie. Publiczność, która przez cztery dni wypełniała trybuny niemal do ostatniego miejsca, mogła obejrzeć inne konkurencje jeździeckie - woltyżerkę, ujeżdżenie, paraujeżdżenie, zaprzęgi czy wszechstronny konkurs konia wierzchowego.

PAP, WŁ

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze