Smarzek-Godek: Obie strony chciały kompromisu. Nie było negatywnych emocji

Siatkówka

- Rozmowa z Jackiem Nawrockim była bardzo spokojna. Cieszę się, że trener wysłuchał tego, co mam do powiedzenia - powiedziała atakująca reprezentacji Polski Malwina Smarzek-Godek.

Marta Ćwiertniewicz: Za reprezentacją Polski trudny okres. Długo mówiło się o rzekomym konflikcie na linii trener - drużyna. Czy sytuacja została wyjaśniona i można powiedzieć, że to co złe jest już za Wami?

 

Malwina Smarzek-Godek: Wszystko zostało wyjaśnione. Zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Ponad tydzień temu rozmawiałam z trenerem o planach kadrowych na kwalifikacje. Był też u mnie we Włoszech po tej sytuacji. Myślę, że wyjaśniliśmy sobie kilka spraw. Mam nadzieję, że podczas kwalifikacji atmosfera będzie w porządku.

 

Jak wyglądała rozmowa z trenerem Nawrockim?

 

Rozmowa była bardzo spokojna. Nie było negatywnych emocji i frustracji. Obie strony chciały kompromisu, więc cieszę się, że trener wysłuchał tego, co mam do powiedzenia i to przyjął. Zobaczymy, jak po tym wszystkim będzie na kadrze.

 

Wielkimi krokami zbliżamy się do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Tokio. Którego rywala obawiacie się najbardziej?

 

Holenderki to najmocniejszy rywal. Później możemy trafić na Turczynki, które na ten moment mogą być lepsze od Holandii. Jesteśmy gotowe na ten turniej. Jesteśmy w stanie zagrać dobre zawody i będziemy musiały włożył to 100%. Zobaczymy, czy to wystarczy. Nie przekreślam nas jako zespołu. Nie ma miejsca na żadne potknięcia.

Marta Ćwiertniewicz, jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze