Kostyra: Joshua? W walce z Kownackim nudy by nie było

Sporty walki
Kostyra: Joshua? W walce z Kownackim nudy by nie było
Fot. PAP

Było wielkie halo, skończyło się na nudach jak flaki z olejem. Niestety, walka o mistrzostwo świata wagi ciężkiej i cztery pasy czempiona pomiędzy Anthonym Joshuą, a Andym Ruizem juniorem rozczarowała, emocji zero. Joshua wygrał do wiwatu, boksując asekuracyjnie. Ruiz chciał walczyć, ale nie mógł bo AJ był poza jego zasięgiem (20 cm różnicy w zasięgu rąk robiło swoje).

Joshua mógł pójść na wojnę, ale nie chciał bo bał się ryzyka. W rezultacie oglądaliśmy jedną z najnudniejszych walk o mistrzostwo świata wagi ciężkiej w historii.

 

Nie obwiniam za to, tak jak wielu kibiców, Joshui. On zrobił to co chciał, czyli jako czwarty w dziejach boksu odzyskał mistrzostwo świata wagi ciężkiej bezpośrednio po utracie tytułu. Wcześniej zrobili to tylko Floyd Patterson (nokautując w rewanżu Ingemara Johanssona 1959/1960), Muhammad Ali (wygrywając w rewanżu na punkty z Leonem Spinksem o pas WBA, 1978) i Lennox Lewis (nokautując w 2001 Hasima Rahmana o pasy WBC, IBF i IBO).

 

Joshua wiedział, że wychodząc do ringu z Ruizem będzie musiał być ostrożny jak saper rozminowujący pole minowe. I przeszedł przez to pole minowe bezpiecznie (tylko w 8 starciu oberwał rykoszetem). Gdyby się wdał w bójkę z Meksykaninem, czego chcieli kibice, mogłoby być różnie. Zawalczył według starej bokserskiej paremii: „Hit and do not be hit” (uderzaj i nie ja się uderzyć). Czy można go za to krytykować? Oczywiście, że można, ale ja do tej krytyki się nie dołączam. Czasami trzeba schować ambicję i dumę do kieszeni, aby wygrać. On to zrobił. Rozumiem go.

 

Początkowo wydawało mi się, że ta walka jest 50/50. Ale gdy na wadze okazało się, że „mały grubasek z wielkimi marzeniami” jest po 3 miesiącach przygotowań do „Starcia Na Wydmach” aż o 7,5 kilo cięższy niż przed pierwszym bojem z AJ, napisałem że stawiam na Joshuę. NO i AJ wygrał.

 

Ruiz po walce przepraszał swego trenera Many’ego Roblesa, że go nie słuchał, że za długo balował i domagał się trzeciej walki z Joshuą. Ale kto by ją chciał po tych nudach które oglądaliśmy w sobotę?

 

Jeśli Joshua chciałby walczyć „z grubaskiem z wielkimi ambicjami”, to chętnie bym zobaczył jego starcie z Adamem Kownackim. W takim pojedynku nie byłoby nudy.

Andrzej Kostyra, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie