Wyboistą drogą na szczyt. Juantorena pięciokrotnym mistrzem świata

Siatkówka
Wyboistą drogą na szczyt. Juantorena pięciokrotnym mistrzem świata
fot. FIVB

Dawniej zakaz gry w reprezentacji, wpadka dopingowa, teraz kolejne sukcesy na światowym poziomie. Osmany Juantorena nie zawsze miał lekko w swoim siatkarskim życiu, lecz walczył i trafił na szczyt. Uważany za jednego z najlepszych graczy globu w niedzielę zdobył piąte klubowe mistrzostwo świata.

Klubowe Mistrzostwa Świata dobiegły końca. Po raz kolejny triumfowali w nich siatkarze Cucine Lube Civitanova z Mateuszem Bieńkiem w składzie. Dla Polaka to pierwsze takie trofeum, lecz w drużynie ma on siatkarzy, dla których zdobywanie ich jest chlebem powszednim. Takim graczem jest Osmany Juantorena.

 

15 lat temu zaledwie 19-letni Juantorena marzył o wielkiej karierze. Mieszkając i grając w reprezentacji Kuby mógł jednak jedynie obserwować najlepsze kluby na świecie, które coraz bardziej kusiły go ofertami. Ostatecznie w 2004 roku zdecydował się opuścić ojczyznę i przenieść się do ligi rosyjskiej, a konkretnie do zespołu Nieftianik Baszkortostana Ufa. Kariera rozwijała się w wymarzony sposób. Wszystko posypało się jednak w 2006 roku, kiedy w krwi siatkarza wykryto środki dopingujące. Juantorena został zdyskwalifikowany na dwa lata.

 

Potem rozpoczęły się kłopoty kadrowe związane z przeprowadzką siatkarza i zmianą barw klubowych na Itas Diatec Trentino. Przyjmujący nigdy nie wrócił do reprezentacji Kuby. Wszystko odrobił jednak w klubie. Przez cztery lata z rzędu (2009, 2010, 2011, 2012) zdobywał tytuły klubowego mistrza świata za każdym razem zostając najlepszym graczem tych rozgrywek.

 

W 2011 roku Juantorena uzyskał włoskie obywatelstwo, a cztery lata później zadebiutował w barwach Italii. Był to dla niego przełomowy rok. Zdobył srebrny medal Pucharu Świata i brąz mistrzostw Europy. Również w tym roku przeniósł się do Cucine Lube. Od tamtego momentu dwukrotnie został mistrzem Włoch i wywalczył Puchar Italii. Na arenie międzynarodowej na szczyt powrócił w sezonie 2018/2019 wygrywając Ligę Mistrzów i zgarniając nagrodę MVP tych rozgrywek.

 

W tym sezonie ponownie zaprezentował swoją nieprzeciętną formę. 34-letni Włoch kubańskiego pochodzenia po raz piąty został klubowym mistrzem świata. Mało tego, otrzymał statuetkę dla najlepszego przyjmującego turnieju.

 

Juantorena po turnieju opublikował emocjonalny post na Instagramie. Przedstawia on zdjęcie, na którym trzyma puchar ozdobiony jego koszulką. - Nie mam słów! Wygraliśmy klubowe mistrzostwo świata. To moje piąte, niesamowite... Teraz świętujemy, ponieważ te chwile są wyjątkowe i nie zdarzają się każdego dnia - napisał.

 

 

W jego przypadku takie chwile zdarzają się jednak częściej, niż u wielu innych siatkarzy ze światowej czołówki. Patrząc na jego grę można spodziewać się, że nie jest to ostatnia taka chwila.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze