Lech Poznań podtrzyma dobrą passę?

Piłka nożna
Lech Poznań podtrzyma dobrą passę?
fot. Cyfrasport

Po trzech z rzędu zwycięstwach w lidze i jednym w Pucharze Polski piłkarze Lecha chcą kontynuować dobrą passę we Wrocławiu. Sobotnie spotkanie w stolicy Dolnego Śląska odbędzie się bez udziału publiczności, nad czym ubolewają też poznańscy kibice.

W środę wojewoda dolnośląski Jarosław Obrembski na wniosek policji zamknął stadion Śląska na najbliższy mecz z Lechem. To konsekwencja odpalenia fajerwerków przez fanów wojskowych podczas ostatniego spotkania z Legią Warszawa, w wyniku którego spotkanie zostało przerwane na ponad 10 minut.

 

Decyzja wojewody uderzyła także w kibiców "Kolejorza", którzy chcieli licznie stawić się we Wrocławiu. Sympatycy poznańskiego zespołu kupili 1200 biletów, zamówili pociąg ze specjalnym wagonem dla niepełnosprawnych osób. Tymczasem przyjdzie im oglądać mecz w telewizji.

 

W pierwszej rundzie Śląsk wygrał na wyjeździe 3:1, choć jak zaznaczył trener Lecha Dariusz Żuraw, to nie było złe spotkanie w wykonaniu jego podopiecznych. - Tamten mecz mógł się potoczyć inaczej. Graliśmy nieźle, ale Śląsk wykorzystał nasze błędy i odniósł zwycięstwo. To bardzo solidny zespół, zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Patrząc na ostatni ich mecz z Legią, musimy wziąć pod uwagę, że nie grało dwóch ważnych zawodników środka pola - Michał Chrapek i Krzysztof Mączyński, którzy w sobotę będą prawdopodobnie do dyspozycji trenera. Z kolei dziś dowiedzieliśmy się, że z powodu kontuzji nie wystąpi Erik Exposito. Trudno powiedzieć, jakie to będzie spotkanie, tym bardziej, że zostanie rozegrane bez udziału publiczności - mówił na konferencji opiekun lechitów.

 

Poznaniacy notują bardzo dobrą serię - wygrali trzy mecze ligowe z rzędu, w czterech nie stracili gola. Żuraw nie ma większych kłopotów kadrowych - poza składem są tylko kontuzjowani od dłuższego czasu Tomasz Cywka i Robert Gumny. Z kolei na niektórych pozycjach, głównie na skrzydłach pomocy, szkoleniowiec poznaniaków ma wręcz "nadmiar bogactwa".

 

- Każdy trener chciałby mieć takie problemy, dobrze wiemy, że rywalizacja dobrze wpływa na zawodników, na ich formę. Ja już mam pomysł, jak zagrać we Wrocławiu. Jest w kim wybierać, na kogo bym nie postawił, to wiem, że każdy z tych chłopaków zagra dobre spotkanie - stwierdził.

 

Konferencja odbyła się krótko po losowaniu ćwierćfinałów Pucharu Polski. Lech po raz trzeci trafił na zespół z Podkarpacia - Stal Mielec, wcześniej wyeliminował drugoligowe Resovię i Stal Stalowa Wola. - Logistycznie jesteśmy już dobrze przygotowani i nie powinno być z tym żadnych problemów. Co do rywala, to mimo że pierwszoligowy, to jednak bardzo trudny. Pokonali na własnym boisku Pogoń Szczecin, więc czeka nas niełatwe zadanie. Będziemy się jednak tym zajmować, jak będziemy już trochę bliżej tego spotkania - podkreślił Żuraw.

 

Mecz Śląska z Lechem rozegrane zostanie w sobotę o godz. 17.30.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze