PŚ w skokach: Po trzech latach wraca Klingenthal. Czy wiatr okaże się łaskawy?

Zimowe
PŚ w skokach: Po trzech latach wraca Klingenthal. Czy wiatr okaże się łaskawy?
fot. PAP

Przed najlepszymi skoczkami globu czwarty weekend z Pucharem Świata. Po Wiśle, Ruce i Niżnym Tagile przyszedł czas na niemiecki Klingenthal. Rywalizacja na Vogtland Arena powraca po trzech latach nieobecności. W Saksonii o kolejne wysokie miejsca będą rywalizować Polacy. Czy tym razem wiatr będzie dla zawodników łaskawy?

Pogoda w obecnym sezonie Pucharu Świata rozdaje karty. Tego gracza boją się wszyscy, bo nie sposób z nim wygrać. Przekonali się o tym organizatorzy drugiego konkursu w Kuusamo, którzy byli zmuszeni odwołać zawody. Pogoda nie rozpieszczała także tydzień wcześniej w Polsce, jak również tydzień później w Rosji. Za każdym razem warunki atmosferyczne wypatrzyły wyniki rywalizacji.


Nadzieja umiera ostatnia i tego przysłowia trzymają się skoczkowie, organizatorzy i kibice, którzy w najbliższy weekend pojawią się na Vogtland Arena. To na tym obiekcie o punkcie HS 140 będą przez weekend skakać najlepsi zawodnicy świata. Początek rywalizacji zaplanowano na piątek, kiedy to odbędą się kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego. Natomiast w sobotę rozegrany zostanie drugi w tym sezonie konkurs drużynowy.


W Klingenthal podczas piątkowych kwalifikacji na belce ma zasiąść 61 zawodników. Wśród nich pojawi się siedmiu Biało-Czerwonych, których zabrał ze sobą do miejscowości przy czeskiej granicy Michal Dolezal. Obok Kamila Stocha w weekend będą skakać również Dawid Kubacki, Maciej Kot, Piotr Żyła, Jakub Wolny, Stefan Hula i Klemens Murańka.


Jeśli wierzyć synoptykom, to znów da o sobie znać silny wiatr, który podczas piątkowych kwalifikacji ma oscylować w granicy 5-6 m/s. Na domiar złego spodziewane są opady śniegu. W kolejnych dwóch dniach podmuchy mają być jeszcze silniejsze. 7 m/s - taką prędkość mają pokazywać wskaźniki. Oznacza to jedno - szykuje się nam powtórka z rozrywki. Rozrywki, której w tym sezonie jest za dużo. A rzecz jasna - co za dużo to nie zdrowo.


Liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest Norweg Daniel Andre Tande, który na swoim koncie zgromadził dotychczas 260 punktów. 64 mniej od zwycięzcy dwóch indywidualnych konkursów ma Stefan Kraft. Austriak z kolei o cztery oczka wyprzedza trzeciego w klasyfikacji Niemca Karla Geigera.


W czołowej "dziesiątce" plasuje się też dwóch Polaków. Ósmy jest Stoch z dorobkiem 120 punktów. Tuż za nim w "generalce" znajduje się Kubacki, który do trzykrotnego mistrza olimpijskiego traci cztery oczka. Reszta Biało-Czerwonych sklasyfikowana jest na niższych pozycjach. Kot zajmuje w Pucharze Świata 28 lokatę, Żyła 30, Wolny 33, a Hula 35.

PN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze