Runowski: Zapomniałem o poprzedniej walce. Jestem dużo silniejszy

Sporty walki

- Liczę, że pokaże dużo więcej po tych przygotowaniach. Miałem ciężki, czteromiesięczny trening siłowy, który się opłacił. Jestem dużo silniejszy i będzie to widać. Z trenerem Liczikiem zrobiłem dwa treningi, bo spędził czas z Michałem Cieślikiem, ale bardzo mi się podoba nasza współpraca - powiedział Przemysław Runowski przed walką z Serhiijem Molczanowem na Gali w Nowym Dworze Mazowieckim.

Artur Łukaszewski: Wracasz po ośmiu miesiącach od czasu przegranego pojedynku z bardzo utalentowanym Anglikiem. Z jakimi myślami wracasz na galę bosku w Nowym Dworze Mazowieckim?

Przemysław Runowski: Tamtą walkę zostawiam za sobą. Byłem źle przygotowany, chociaż przetrwałem dziesięć rund z zawodnikiem, w którego dużo zainwestowano. Szkoda, że zero z rekordu uciekło, ale jestem szczęśliwy, że dostałem szansę. Dostałem walkę wieczoru i trenera Andrzeja Liczik, więc może być tylko lepiej.

Na co liczysz i co powiesz o swoich przygotowaniach?

Liczę, że pokaże dużo więcej po tych przygotowaniach. Miałem ciężki, czteromiesięczny trening siłowy, który się opłacił. Nawiązałem współpracę z Marcinem Gandykiem, który prowadzi Roberta Parzęczewskiego. Jestem dużo silniejszy i będzie to widać. Z trenerem Liczikiem zrobiłem dwa treningi, bo spędził czas z Michałem Cieślikiem, ale bardzo mi się podoba nasza współpraca.

Twój rywal nigdy nie przegrał pojedynku. Ma osiem wygranych przed czasem. Lubi opuszczać ręce, ale ma silny cios. Jest bardzo ruchliwy, podobnie jak ty.

Trener Liczik podesłał mi jego walki. Widziałem, jak walczy i nie boje się jego mocnego ciosu. Trzeba uważać, bo Ukraińcy mocno biją. Na pewno nie będzie miał tak łatwo, jak z innymi. Będę chciał się do niego przebić. Nie lubi dolnych ciosów, więc tutaj widzę swoje szansę.

Artur Łukaszewski, MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze