Pindera ocenia rok 2019: Alvarez, Wilder i inni

Sporty walki
Pindera ocenia rok 2019: Alvarez, Wilder i inni
fot. PAP

Saul „Canelo” Alvarez bokserem 2019 roku, Deonaty Wilder królem nokautu, Andy Ruiz Jr autorem największej sensacji. To był rok pełen ringowych wojen i emocji, działo się dużo, więc wybory nie były łatwe.

Zacznijmy od Walki Roku. W wielu rankingach wygrał finałowy pojedynek WBSS (World Boxing Super Series) w wadze koguciej o pasy WBA Super, IBF, w którym zmierzyli się Japończyk Naoya Inoue (19-0, 16 KO) z Filipińczykiem Nonito Donaire (40-6, 26 KO). Zwycięzcą ogłoszono tego pierwszego, jednego z najlepszych bez podziału na kategorie, ale Donaire był godnym rywalem wielkiego faworyta. Zgadzam się absolutnie, że był to świetny pojedynek, ale w moim prywatnym rankingu na pierwszym miejscu jest walka Giennadija Gołowkina (40-1-1, 35 KO) z Siergiejem Dieriewianczenką (13-2, 10 KO) o pas IBF w wadze średniej. Kazach miał w tej bokserskiej wojnie bardzo trudne zadanie, bo Ukrainiec jest znakomitym pięściarzem. I taka właśnie była ta mistrzowska walka w nowojorskiej Madison Square Garden, po prostu znakomita. Obaj potrafią atakować, obaj potrafią się skutecznie bronić. Ktoś powie, że zabrakło dramatycznych zwrotów akcji, by zachwycił się nią bokserski świat, nikt nie padał, by podnieść się z trudem i ruszyć do boju, ale to dlatego, że obaj tak wiele potrafią.

 

Gołowkin i Dieriewianczenko wywodzą się ze starej, dobrej radzieckiej szkoły. Obaj byli olimpijczykami, ale medal (srebrny) wywalczył tylko Gołowkin (Ateny), on też ma za sobą znacznie bogatszą w sukcesy karierę amatorską i zawodową. Dieriewianczenko bił się jednak z nim jak równy z równym, nie brakuje głosów, że on bardziej zasłużył na wygraną, choć myślę, że decyzja sędziów jest mimo wszystko prawidłowa.

 

Nie łatwo było też wybrać nokaut roku. Ostatecznie postawiłem na Deontaya Wildera (42-0-1, 41 KO) nokautującego Luisa Ortiza (31-2, 26 KO) w 7 rundzie w ich rewanżowym pojedynku w Las Vegas, choć równie efektowny był również ten prawy prosty, którym Wilder kilka miesięcy wcześniej w Nowym Jorku już w pierwszej rundzie zgasił jak świeczkę Dominika Breazeale’a (20-2, 18 KO). Wybrałem ten z Ortizem ponieważ Kubańczyk jest lepszym bokserem i trudniej go znokautować. Wilder niczym wytrawny myśliwy przygotował kończącą akcję. Uśpił czujność „King Konga”, przesunął się nieznacznie w swoją lewą stronę sprawiając, że walczący z odwrotnej pozycji Ortiz nieco się otworzył stając frontalnie i… odpalił pocisk z prawej ręki trafiając precyzyjnie między rękawice Kubańczyka. Deontay Wilder konkurentów miał godnych, efektownie nokautowali swych rywali również Teofimo Lopez (15-0, 12 KO) i Devin Haney (24-0, 15 KO) , młodzi Amerykanie, nowi mistrzowie wagi lekkiej, ale nie mam najmniejszych wątpliwości, że to mistrz wagi ciężkiej (WBC) zasługuje na wygraną w tej kategorii.

 

Tak jak nie mam wątpliwości, że autorem największej sensacji 2019 roku był Andy Ruiz Jr (33-2, 22 KO) nokautując 1 czerwca Anthony’ego Joshuę (23-1, 21 KO) w Nowym Jorku, a Rundą Roku trzecie starcie tego właśnie pojedynku. Porażka Anglika w nowojorskiej Madison Square Garden spadła na bokserski świat jaki grom z jasnego nieba. Joshua był zdecydowanym faworytem, więc to co się stało w Nowym Jorku było szokiem. Pół roku później wszystko wróciło do normy, Joshua wygrał w rewanżu na punkty, odebrał trzy mistrzowskie pasy Amerykaninowi meksykańskiego pochodzenia, a gala w Arabii Saudyjskiej zasłużyła na miano bokserskiego wydarzenia mijającego roku.

 

Saudyjczycy specjalnie na tę okazję wybudowali na pustyni stadion na 15 tysięcy miejsc i zorganizowali bokserski wieczór, który odbił się na świecie szerokim echem. Z Joshuą związana jest nie tylko największa sensacja i największe wydarzenie, ale też największe rozczarowanie roku. Ale to nie jego mam na myśli, bo on winy odkupił wygrywając rewanż z Ruizem Jr. Negatywnym bohaterem jest Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO), złapanego na dopingu przed walką z Anglikiem w NY. To przecież Miller, nie Ruiz Jr miał być rywalem Joshui w jego amerykańskim debiucie. I to on miał wysoko zawiesić poprzeczkę mistrzowi olimpijskiemu z Londynu, ale wyniki kontroli dopingowej okazały się bezlitosne. Miller stracił ogromne pieniądze, a zyskał jedynie łatkę dopingowicza, która raczej nie ułatwi mu dalszej kariery. Ale to już tylko jego wina.

 

Na koniec te najważniejsze wybory, pięściarz i pięściarka 2019 roku. Dla mnie są nimi Saul „Canelo” Alvarez (53-1-2, 36 KO) i Claressa Shields (9-0, 2 KO) . Meksykanin wygrał w tym roku z Danielem Jacobsem i znokautował mistrza wagi półciężkiej, Siergieja Kowaliowa zdobywając tytuł w czwartej kategorii. 29 letni „Canelo” oddał już ten pas, co oznacza że wraca do niższej, bardziej naturalnej dla siebie wagi. Jednego możemy być pewni, kolejny pojedynek Alvareza też będzie wielkim wydarzeniem.

 

Amerykanka Claressa Shields, to dwukrotna złota medalistka olimpijska w wadze średniej. Pierwszy tytuł zdobyła w Londynie (2012) mając zaledwie 17 lat. Cztery lata później, w Rio de Janeiro (2016) znów stanęła na najwyższym stopniu podium i podpisała zawodowy kontrakt. Rok później miała już mistrzowskie pasy dwóch organizacji w wadze superśredniej, zdobyła je w swojej czwartej, zawodowej walce. W tym roku stoczyła tylko jedną, z niepokonaną wcześniej Christiną Hammer (24-1, 11 KO) w wadze średniej i pokonała ją na punkty. Stawką w tym pojedynku były cztery najważniejsze pasy (WBC, IBF, WBA, WBO) oraz wakujący WBC Diamond. W styczniu ma walczyć o wakujące pasy WBC, WBO w wadze junior średniej z Chorwatką Ivaną Habazin (20-3, 7 KO) . A to może oznaczać, że jeszcze w 2020 roku dojdzie do megahitu, jakim byłby jej pojedynek z królową wagi półśredniej, 38 letnią Norweżką Cecilią Braekhus (36-0, 9 KO), uważaną przez wielu ekspertów za najlepszą bez podziału na kategorie. Jedno jest pewne, Claressa Shields nikogo nie unika i z urodzoną w Kolumbii Braekhus też chętnie się zmierzy. A ta, która wygra zostanie jedyną, niepodważalną królową kobiecych ringów. 

 

NAJLEPSI W 2019 ROKU

 

NAJLEPSZY BOKSER: Saul „Canelo” Alvarez

NAJLEPSZA BOKSERKA: Claressa Shields (9-0, 2 KO), mistrzyni wagi superśredniej i średniej

NAJLEPSZA WALKA: Giennadij Gołowkin – Siergiej Dieriewianczenko o pas IBF w wadze średniej

NAJBARDZIEJ EFEKTOWNY NOKAUT: Deontay Wilder – Luis Ortiz

NAJWIĘKSZA SENSACJA: Wygrana Andy Ruiza Jr z Anthonym Joshuą, 1 czerwca w Nowym Jorku

RUNDA ROKU: Trzecie starcie pierwszej walki A. Joshua – A. Ruiz Jr w Nowym Jorku

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE: Jarrell Miller złapany na dopingu przed walką z Anthonym Joshuą

NAJWIEKSZE WYDARZENIE: Gala w Arabii Saudyjskiej

Janusz Pindera, seb, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze