Kostyra: Hity i kity w polskim boksie 2019

Sporty walki
Kostyra: Hity i kity w polskim boksie 2019
fot. PAP

Mija 2019 rok. Jaki on był dla boksu? Światowego boksu – znakomity. Dla polskiego - niestety przeciętny. Czas na podsumowanie. Zacznijmy od polskich ringów (o zagranicznych w kolejnym odcinku). W kategorii bokser roku mógł być tylko jeden zwycięzca - Adam Kownacki, a w innych?

Bokser Roku – tutaj nie ulega wątpliwości. Kandydat był jeden – Adam Kownacki. Wspaniałe zwycięstwa nad Geraldem Washingtonem i Chrisem Arreolą. O obu wygranych mówił cały bokserski świat (szczególnie o wojnie z Arreolą, o czym jeszcze później).

 

Walka Roku: Patryk Szymański – Robert Talarek. 10 nokdaunów, niesamowity dramatyzm i w końcu wygrana Talarka. Korespondent The Ring Peter Shugurov pisał potem: „Jezu Chryste, co za wojna w Katowicach!!! To pojedynek roku do tej pory”. Rzeczywiście to było widowisko, które przejdzie do historii boksu. Tylko w walce Dempsey – Firpo w 1923 roku było więcej nokdaunów (11), w tym aż 9 w pierwszej rundzie (7 razy na deskach „Byk z Pampasów” i 2 razy Dempsey, który po jednym z nokdaunów wylądował poza linami ringu, uderzając głową w maszynę do pisania).

 

Nokaut Roku. Łukasza Wierzbickiego na Mykoli Vovku w 9. rundzie na gali w Dzierzoniowie. Vovk ambitnie atakował, próbował odrobić straty (nokdaun w 4 r. i ostrzeżenie za cios poniżej pasa w 9 r.). Wierzbicki, który wydawało się, że nie ma mocnego ciosu, idealnie go jednak skontrował krótkim prawym sierpowym. Próbował wstać, ale nie zdążył na czas.

 

Sensacja Roku. Wygrana przez nokaut w 4. rundzie Łukasza Różańskiego nad Izu Ugonohem na gali w Rzeszowie. Chyba tylko Łukasz i jego najbliższa rodzina i koledzy wierzyli w takie szybkie i brutalne rozstrzygnięcie.

 

Postęp Roku. Fiodor Czerkaszyn. 4 walki, 4 zwycięstwa (w tym 3 przez KO, tylko Wes Capper wytrzymał z nim do ostatniego gongu, ale nie wygrał żadnej rundy, wszyscy sędziowie punktowali 100-90 dla Czerkaszyna). Wiem, że ta kandydatura może wzbudzić dyskusje (bo Fiodor podkreśla, że reprezentuje w ringu i Polskę i Ukrainę). Ale mnie ujął skromnością i pokorą. Traktuję go także jako reprezentanta Polski. Trzymam za niego kciuki, aby został mistrzem świata.

 

Nadzieja roku – Robert Parzęczewski. Efektowne zwycięstwo nad Dmitrim Czudinowem i wygrana w bólach nad Patrickiem Mendy. Takie „męczarnie” też są potrzebne, bo wzbogacają doświadczenie boksera. Robert miał już propozycje walki o mistrzostwo świata, mam nadzieję, że będą następne.

 

Gala Roku – zdecydowanie MB Boxing Night „Ostatni Taniec” w Katowicach zorganizowana przez Mateusza Borka. Super walka Patryk Szymański – Robert Talarek, (6 r KO), efektowne wygrana Roberta Parzęczewskiego nad Czudinowem, niespodziewana, niejednogłośna wygrana Andrew Robinsona nad Damianem Jonakiem, techniczny nokaut w 8 r. Bakole Ilungi nad Mariuszem Wachem, zwycięstwo 2:remisu Nikodema Jeżewskiego nad Terellem Wintersem, niejednogłośna wygrana Damiana Wrzesińskiego nad Kamilem Młodzińskim i zwycięstwo Mateusza Rzadkosza nad Tomaszem Gromadzkim. Najsłabsza walka na tej gali mogłaby być najlepszą na kilku innych galach organizowanych przez innych polskich promotorów.

 

Tajemnica Roku – Sebastian Ślusarczyk. Kiedyś Winston Churchill powiedział o Rosji, że „to zagadka owinięta w enigmę”. To samo można powiedzieć o Ślusarczyku. Urodzony w Polsce, do Anglii wyjechał gdy miał 8 lat. Tylko kilka amatorskich walk, 5 zawodowych zwycięstw w Anglii z miernymi rywalami. I nagle zjawił się w Polsce i znokautował Tomasza Gromadzkiego i Dariusza Sęka. Stylem walki, sylwetką i siłą ciosów przypomina mi mającego polskie pochodzenie i też wywodzącego się z Wysp Brytyjskich Carla Frocha, który jako amator dwukrotnie przegrał z Pawłem Kakietkiem (2:3 i 4:7), a potem jako zawodowiec przeszedł do historii jako jeden z najlepszych bokserów w wadze super średniej. Czy Ślusarczyk pójdzie w jego ślady czy w ślady Kakietka, który na ringach amatorskich nic nie osiągnął? Chciałbym, żeby poszedł w ślady Frocha. Ma potencjał, ale przed nim może pracy.

 

Wyróżnienie Roku – Mateusz Masternak. W wieku 32 lat były zawodowy mistrz Europy przerwał profesjonalną karierę, wrócił do boksu amatorskiego, bo marzy mu się medal olimpijski w Tokio. Zdobył już mistrzostwo Polski w wadze ciężkiej. W 2020 roku czekają go eliminacje przedolimpijskie. Trzymam kciuki za jego kwalifikację do Tokio i medal.

Andrzej Kostyra, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze