Sobierajski: Kubica wraca do korzeni

Moto

- Przede wszystkim to oznacza sentymentalny powrót do korzeni. Doskonale zna zespół z Hinwil, bo tam mieści się siedziba Sauber - zespołu, który dał mu szansę i sprawił, że pojawił się w Formule 1, dzięki któremu wygrał swój wyścig w F1 i gdzie święcił największe sukcesy - powiedział dziennikarz Polsatu Sport, Krystian Sobierajski na temat przejścia Roberta Kubicy do Alfy Romeo.

Kubica ma być w zespole Alfa Romeo kierowcą rezerwowym. Już w listopadzie team potwierdził, że kierowcami wyścigowymi w sezonie 2020 pozostaną Włoch Antonio Giovinazzi i doświadczony Fin Kimi Raikkonen. Co przejście do Alfy oznacza dla Polaka?

 

- Przede wszystkim to oznacza sentymentalny powrót do korzeni. Doskonale zna zespół z Hinwil, bo tam mieści się siedziba Sauber - zespołu, który dał mu szansę i sprawił, że pojawił się w Formule 1, dzięki któremu wygrał swój wyścig w F1 i gdzie święcił największe sukcesy. Myślę, że to będzie bardzo duża korzyść i dla samego Roberta, i dla ekipy, która potrzebuje doświadczonego zawodnika, pracującego na zapleczu nad poprawą samochodu i przede wszystkim formy - powiedział Sobierajski.

 

Mimo, że Alfa Romeo nie zalicza się do czołowych ekip w stawcie Formuły 1, to jest to silniejszy zespół od Williamsa, którego barwy Kubica reprezentował w 2019 roku.

 

- Zespół Alfy Romeo i Saubera jest ekipą po przejściach, która stała na krawędzi bankructwa i bardzo szczęśliwie uratowała swój byt w Formule 1. Trzeba przyznać, że mimo turbulencji, to ekipa, która na przestrzeni lat potrafiła znaleźć właściwą drogę. W poprzednim sezonie zajęli ósme miejsce. Samochód, którym dysponowali był zdecydowanie lepszy od Williamsa - najgorszej ekipy 2019 roku. Jednak Alfa Romeo potrzebowała także kogoś kto będzie na przestrzeni całego roku konsekwentnie pracował nad poprawkami w samochodzie, a to był największy problem w poprzednim sezonie - przyznał dziennikarz Polsatu Sport.

 

Zdaniem Sobierajskiego ekipa Alfy wcale nie musi skupiać się na walce o najważniejsze pozycje, ponieważ team wyznaje inną filozofię.

 

- Myślę, że Alfa Romeo jako zespół to jest platforma, która wspiera młodych kierowców, aspirujących do Ferrari. Przykładem jest Charles Leclerc, który w Formule 1 pojawił się w barwach Alfy, później awansował do Ferrari i teraz jest jednym z tych kierowców, który walczy tam o pozycję lidera. I taka jest funkcja Alfy i nie ma założeń, że Alfa będzie wygrywać. Trudno prorokować, bo wszyscy są na etapie przygotowania aut na 2020 rok i zdarzają się czasami niespodzianki. Budżetowo nie będą się liczyć w walce o tytuły. Miejmy nadzieję, że wsparcie Roberta będzie na tyle mocne, że Alfa będzie zdecydowanie lepszą ekipą niż była w poprzednim sezonie - zaznaczył.

 

Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.

Krystian Sobierajski, KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze