Matkowski o ATP Cup: Faworytem grupy nie jesteśmy, ale z każdym możemy wygrać

Tenis
Matkowski o ATP Cup: Faworytem grupy nie jesteśmy, ale z każdym możemy wygrać
fot. Cyfrasport

Marcin Matkowski podczas pierwszej edycji ATP Cup zadebiutuje w nowej roli - kapitana polskich tenisistów. - Na papierze nie jesteśmy faworytem naszej grupy, ale każdy z trzech meczów możemy wygrać - powiedział PAP były utytułowany deblista.

Matkowski w poprzednim sezonie zakończył wieloletnią karierę zawodniczą i jeszcze w tym samym roku rozwijał działalność w ramach fundacji JW Tennis, organizując m.in. turnieje dla młodych tenisistów. Teraz czeka go pierwszy sprawdzian jako kapitana seniorskiej drużyny narodowej. Do pełnienia tej funkcji wybrał go lider Polaków Hubert Hurkacz, który do niedawna był jego kolegą z kadry w Pucharze Davisa.

 

- Rola ta jest bardzo podobna do obowiązków kapitana w Davisie, choć jest kilka drobnych różnic. Organizuję chłopakom treningi, ogarniam wszystko logistycznie. W miarę możliwości staram się być na każdych ich zajęciach, choć nieraz są na kortach w tych samych godzinach. Przygotowując się do meczu w Pucharze Davisa trenowaliśmy zawsze wcześniej tylko we własnym gronie. Ewentualnie jacyś młodzi rodacy byli z nami jako sparingpartnerzy. Tu nasi tenisiści trenują także z zagranicznymi zawodnikami, przygotowując się już również do kolejnych startów w rozpoczynającym się sezonie - relacjonował Matkowski.

 

Chwalił organizatorów ATP Cup za to, że wszyscy gracze i sztab siedzą razem przy korcie. W Pucharze Davisa na ławce znajdować może się tylko kapitan i jedynie on może udzielać rad rywalizującemu w danym momencie zawodnikowi, a reszta zza band jedynie go dopinguje.

 

- W Australii wszyscy tak naprawdę siedzimy w jednym boksie, cała drużyna - ok. 10-12 osób. Każdy może podpowiadać, więc jest bardziej kolegialnie. Dzięki temu atmosfera jest dużo lepsza na ławce, więcej się dzieje - ocenił.

 

Przyznał, że podczas treningów daje się odczuć panujący na antypodach upał. - Dwa dni temu podczas jednego treningu na korcie było 42 stopnie Celsjusza - wspominał.

 

W ekipie Biało-Czerwonych są dwaj najlepsi krajowi singliści, czyli Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak oraz czołowy deblista świata Łukasz Kubot. Skład uzupełnia dwóch młodych zawodników - Kacper Żuk i Wojciech Marek.

 

- Plan jest taki, by wszystkie spotkania w singlu zagrali Hubert i Kamil. Mam nadzieję, że obędzie się bez kontuzji i żaden z nich nie będzie potrzebował zastępstwa. W deblu - niezależnie od stanu całego meczu - wystąpić mają Łukasz z Hubertem. To przygotowanie do ich wspólnego występu w igrzyskach w Tokio. Wojtek i Kacper pomagają, trenują z Hubertem, Kamilem i Łukaszem oraz z zawodnikami z innych krajów. ATP organizuje tu takie pełnowymiarowe sparingi - z sędziami głównymi i liniowymi, więc mają okazję rozegrać wartościowe sparingi w prawdziwych warunkach meczowych - podkreślił Matkowski.

 

Przyznał, że na atrakcyjność ATP Cup wpływa możliwość zdobycia cennych punktów do rankingu i zarobienia sowitych premii.

 

- Np. Hubert za każdy wygrany pojedynek w fazie grupowej dostanie 65 pkt, Kamil - 45. Do tego dochodzą duże pieniądze za wygranie poszczególnych spotkań oraz za triumfy w całym meczu - wymienił.

 

Polacy trafili do grupy E i w Sydney zmierzą się z Argentyńczykami, Chorwatami i Austriakami. Do ćwierćfinału awansują zwycięzcy sześciu grup oraz dwie drużyny z drugiego miejsca z najlepszym bilansem.

 

- Na pewno nie będzie łatwo dostać się do "ósemki". Uważam jednak, że nasza drużyna jest najbardziej wyrównana chyba w całej stawce. Wszystkie mają dobrych zawodników, właściwie nie mają słabych punktów, każda ma też mocny debel. Każdy mecz będzie dużym wyzwaniem, ale Hubert i Kamil zrobili bardzo duże postępy, więc wszystko jest tak naprawdę możliwe. Faworytami na papierze nie będziemy, ale uważam, że stać nas na zwycięstwo w każdym z tych trzech meczów i głęboko wierzę, że znajdziemy się w ćwierćfinale - analizował kapitan.

 

Do ubiegłego roku na początku stycznia rozgrywano Puchar Hopmana, nieoficjalne mistrzostwa świata drużyn mieszanych. Podczas tej imprezy nieraz uczestnicy pozwalali sobie na dużo luzu i humoru na korcie. Kapitan Polaków zapewnia, że w ATP Cup będzie inaczej.

 

- Wszystkie ekipy praktycznie przyjechały na kilka dni przed końcem grudnia i trenują na pełnych obrotach. Widać zaangażowanie i to, że każdy traktuje ten start bardzo poważnie. Wszyscy też chcą jak najlepiej przygotować się do sezonu - zaznaczył.

 

Faza grupowa ATP Cup rozgrywana będzie również w Brisbane i Perth. Etap pucharowy odbędzie się tylko w Sydney.

 

- Organizacyjnie ten turniej przypomina imprezy cyklu rangą 500 lub 1000, a nie te zwykłe, z pulą nagród 250 tys. dolarów. Widać, że bardzo dbają o zawodników i chcą, żeby ten turniej się w przyszłości rozwijał. W fazie finałowej wystąpią najlepsi tenisiści świata, prawdopodobnie m.in. Hiszpan Rafael Nadal i Serb Novak Djokovic. W Sydney, gdy był tam zwykły turniej ATP, rzadko pojawiały się takie gwiazdy, bo najlepsi w tym czasie przygotowywali się już w Melbourne do Australian Open - zwrócił uwagę Matkowski.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze