Smuda, Klopp, Nawałka, a może Guardiola? Który trener najważniejszy w karierze Lewandowskiego?

Piłka nożna

Smuda - rzucił młodego Lewandowskiego na głęboką wodę. Klopp otworzył na świat wielkiej piłki, był dla naszego kapitana niemal jak ojciec. Jaką rolę odegrał Nawałka? Co "Lewy" sądzi o Brzęczku? No i dlaczego najlepszy jest Guardiola? To wszystko znajdziecie w ostatnim odcinku "Prawdy Futbolu" Romana Kołtonia, której gościem i bohaterem był kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski i gwiazda Bayernu Monachium. Zapraszamy. 

Franciszek Smuda ponoć po jednej połowie meczu Znicza Pruszków stwierdził, że chce w Lechu Poznań niespełna 19-letniego wówczas Roberta Lewandowskiego. Kapitan naszej kadry potwierdza, że tak właśnie było, a opowiada o tym w ostatnim odcinku świąteczno-noworocznego wywiadu, jakiego udzielił Romanowi Kołtoniowi w „Prawdzie Futbolu”.

 

- To był mecz z Polonią Warszawa, a do przerwy strzeliłem dwie bramki – wspomina mecz, który zdecydował o tym, że wkrótce po nim Lewandowski był już zawodnikiem „Kolejorza” i podopiecznym charyzmatycznego Franza.

 

- Po latach jak oceniasz Smudę – pyta Kołtoń.

 

- Na pewne wiele się od niego nauczyłem. Ja od każdego trenera, z którym pracowałem coś wziąłem. Nawet jeśli w jakimś elemencie był słabszy, to zawsze, jeśli ta moja świadomość, piłkarska inteligencja podpowiadała, że to dobre, brałem – odpowiada trochę dyplomatycznie Lewandowski i opowiada, jak to było z nim i Smudą na początku pracy w Lechu. 

 

-  Miałem wtedy 18 lat. Byłem mały, drobny, chudy, ale wtedy nauczyłem się mieć siłę na boisku. Na każdym treningu Franciszek Smuda wrzucał mnie na Arboledę i musiałem z nim walczyć. Często mi się udawało. A jak na treningu dajesz sobie radę z Arboledą, to później na meczu mogło być tylko łatwiej – wspomina ze śmiechem „Lewy”.

 

Kolejnym trenerem, którego kapitan kadry spotkał na swojej drodze był Jurgen Klopp, ówczesny szkoleniowiec Borussii Dortmund.

 

- To był dla mnie trudny życiowo czas. Miałem 20-21 lat. Myślę, że napotkałem wtedy na swojej drodze osobę, która może nie zastąpiła mi ojca, ale w wielu sprawach w rolę ojca się wcieliła – mówi o Kloppie Lewandowski. – On mnie bardzo rozwinął, wiele nauczył, otworzył na świat wielkiej piłki. Za takim trenerem to można skoczyć w ogień. Robi atmosferę, rozmawia z każdym zawodnikiem. Wie kiedy się pośmiać z ciebie, ale i z siebie, pochwalić. Wie kiedy opierniczyć, bo czasem też trzeba. Nawet teraz kiedy się spotykamy, kiedy widzę ten jego piękny uśmiech, to na sercu od razu robi się cieplej – dodaje Lewy.

 

Co sądzi o trenerach kadry Adamie Nawałce i Jerzym Brzęczku? Dlaczego najlepszy jest Pep Guardiola i czy sam, kiedyś, po zakończeniu kariery zostanie trenerem – o tym wszystkim Lewandowski opowiada w załączonym materiale wideo.

Roman Kołtoń, B, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze