Magiera o meczu Polek: Zwycięstwo, które cieszy i niestety... nic nie daje

Siatkówka

Polska - Holandia - 3:1 w kwalifikacjach olimpijskich siatkarek. Brawo! To był mecz, który oglądało się z wielką przyjemnością. Mecz grany na emocjach, mecz w którym trzeba było rozwiązywać trudne sytuacje, aby ostatecznie sięgnąć po swoje. I to się udało, bo zapracowała na to cała drużyna i trener Jacek Nawrocki.

Zwycięstwo z gospodyniami turnieju zawsze ma dodatkowy smak, którego nie da się zmierzyć żadnymi statystycznymi wartościami, to po prostu wartość sama w sobie. I chyba najgorsze jest to, że zwycięstwo z Holenderkami choć cieszy, jak mało co w ostatnim czasie, to - niestety, trzeba sobie otwarcie powiedzieć - na razie nic nam nie daje. Owszem, wywalczyliśmy awans do półfinału turnieju i to ten półfinał będzie teraz najważniejszy.


W meczu z Holandią każda z zawodniczek dołożyła swoją cegiełkę do końcowego triumfu, ale na indywidualne cenzurki przyjdzie czas dopiero po zakończeniu turnieju. Jeśli ktoś chce posłuchać, jakie oceny po meczu wystawili Jerzy Mielewski, Marcin Lepa i Łukasz Kadziewicz to zapraszam do obejrzenia najnowszej "Prawdy siatki" (można znaleźć ją TUTAJ). 

 

Na razie cieszyć może fakt, że drużyna funkcjonuje jako całość, a w meczu z Holandią zafunkcjonowała zdecydowanie lepiej niż w pierwszym starciu z Bułgarią. A najważniejsze jest chyba to, że cały czas widać rezerwy i to wcale nie takie małe.


Gdyby poszukać czegoś „ekstra” w meczu z Holenderkami, to śmiało można tutaj wskazać na postawę zawodniczek... rezerwowych. Przed turniejem ich dyspozycja była jednym wielkim znakiem zapytania, na miejscu w Apeldoorn okazało się, że Zuzanna Górecka, Aleksandra Wójcik i Martyna Łukasik absolutnie dają radę i znakomicie komponują się w całość funkcjonowania drużyny.


Na razie nie wiemy, z którego miejsca przystąpimy do walki o finał i przede wszystkim z kim zagramy. Teoretycznie nie ma to żadnego znaczenia, bo żeby pojechać na Igrzyska trzeba pokonać każdego rywala, czy to będą Niemcy, czy Turcja, czy może Belgia, bo w drugiej grupie karty nie zostały jeszcze do końca rozdane i o tym kto pozostanie w walce o wyjazd do Tokio zadecyduje ostatnia kolejka spotkań eliminacyjnych w grupach.


Przed naszą drużyną ostatni mecz w grupie z Azerbejdżanem. Trzeba w nim zagrać o zwycięstwo. Bez dwóch zdań, i to niezależnie od tego, jaki skład wystawi trener Nawrocki. W pomeczowej rozmowie w studio Polsatu Sport szkoleniowiec zapowiedział, że ostateczna decyzja zapadnie po rozmowach z zawodniczkami oraz po konsultacji ze sztabem medycznym, bo też nie jest żadną tajemnicą, że kilka siatkarek narzeka na drobne dolegliwości.


W tym miejscu przypomnijmy, że Polki przed wyjazdem do Apeldoorn rozegrały z tym rywalem dwie gry kontrolne w Spale. Obie zakończyły zwycięstwami, odpowiednio 5:0 i 3:1. Do samych wyników tych spotkań nie ma jednak co przywiązywać zbyt dużej wagi, bo nie od dziś wiadomo, że mecz kontrolny, a mecz w turnieju mistrzowskim, to są dwa różne światy.

Transmisja spotkania Polska - Azerbejdżan w Polsacie Sport od godziny 20:00. Początek studia przedmeczowego od godz. 19:00).

 

W załączonym materiale wideo rozmowa z trenerem kadry Jackiem Nawrockim. 

Marek Magiera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze