Nawrocki: Nowe rozwiązania zaprocentują w przyszłości

Siatkówka

To super, jeżeli zespół ma różne warianty grania i wiele możliwości. Myślę, że to zaprocentuje w przyszłości - powiedział selekcjoner reprezentacji Polski Jacek Nawrocki po wygranym 3:0 meczu z Azerkami. W sobotę Biało-czerwone powalczą z Turczynkami w półfinale turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Tokio.

Marcin Lepa: Zapowiadał trener, że zobaczymy w tym meczu nieco szerszy skład. Czy jest trener zadowolony z zadań wykonanych dzisiaj?

Jacek Nawrocki: Jestem zadowolony. Dziewczyny, które dostały szansę pokazały się z dobrej strony. Podstawowy skład też zagrał dobrze w pierwszym secie. Dziewczyny powalczyły, nie oddały pola. Te, które weszły, nie miały łatwego zadania, ale pokazały, że można na nie stawiać.

Było trochę kombinacji ze środkową. Zobaczyliśmy również inną piłkę graną na prawe skrzydło. To warianty do grania, czy opieramy grę na naszych armatach?

To super, jeżeli zespół ma różne warianty grania i wiele możliwości. Wcześniej mieliśmy Zuzannę Efimienko, teraz dobrze pokazała się Anna Stencel, która dobrze grała również w lidze. Pewnie, gdybyśmy mieli Zuzę, to arsenał zagrań byłby jeszcze bardziej pokaźny. Fajnie, że Aśka i Marlena spróbowały innych rozwiązań. Myślę, że to zaprocentuje w przyszłości.

Teraz czas na Turcję. Co to oznacza? Można napisać książki o tej drużynie i o jej trenerze. W tym turnieju mnóstwo nierównej gry. Widać było w meczu Turczynek z Belgijkami, że przyparte do muru tracą argumenty.

To bardzo doświadczona drużyna, która grała razem w Lidze Narodów, a nawet jeszcze w World Grand Prix. Są wicemistrzyniami Europy. Na środku świetna Eda Dundar, która jest sercem zespołu. Dużo wariantów grania. To bardzo mocna ekipa. Musimy się nastawić, wyjść i bić się z Turczynkami najlepiej jak potrafimy. Kalkulacja nie miała sensu. Konia z rzędem komuś, kto by określił kto lepszy, Turcja czy Niemcy.

Ostatnia kwestia, ten mecz miał na celu dać odpocząć niektórym dziewczynom. Jaki jest stan zdrowia? Czy mamy w pełni gotową pod względem fizycznym i technicznym kadrę?

Miejmy nadzieję, że tak. Dziewczyny, które miały odpocząć, odpoczęły. Te, co miały poczuć boisko, poczuły. Zawodniczki grające pierwszy raz pograły. Wszystko się udało.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Marcin Lepa, IM, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie