Halaba niczym naciągnięta struna gitary. "Jego ruchy są na granicy dźwięku"

Siatkówka

W meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski Jastrzębski Węgiel mierzył się z Treflem Gdańsk. W jednej z akcji popisowe zagranie zaprezentował przyjmujący gdańszczan Paweł Halaba. Jednemu z komentatorów przyszło do głowy typowo muzyczne porównanie.

Halaba pojawił się na zagrywce przy stanie 12:10 dla Jastrzębian w pierwszym secie. Po chwili koncentracji podrzucił piłkę do serwisu z wyskoku, a potem niekonwencjonalnie zawinął piłkę nadgarstkiem i zmylił przyjmujących gospodarzy.

 

Komentatorzy nie mogli nachwalić się siatkarza. 

 

- Świetnie to zrobił. Znakomicie zawinięta piłka przez Halabę - powiedział Tomasz Swędrowski. - Jest niczym naciągnięta do granic możliwości struna gitary. Każdy jego ruch jest na granicy dźwięku - dodał Ireneusz Mazur.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze