Australian Open: Polacy uniknęli rywali z czołówki w 1. rundzie

Tenis
Australian Open: Polacy uniknęli rywali z czołówki w 1. rundzie
fot. Cyfrasport

Los oszczędził raczej trójkę polskich tenisistów w 1. rundzie wielkoszlemowego turnieju Australian Open. Rozstawiony z numerem 31. Hubert Hurkacz zmierzy się z kwalifikantem, Magda Linette z Holenderką Arantxą Rus, a Iga Świątek z Węgierką Timeą Babos.

Hurkacz po raz pierwszy w karierze znalazł się w gronie rozstawionych w turnieju tej rangi. Wrocławianin zajmuje 34. miejsce w rankingu ATP, a wyższy numer startowy w Melbourne jest efektem wycofania się znajdujących się w czołowej "30" Japończyka Kei Nishikoriego, Francuza Lucasa Pouille i Australijczyka Aleksa de Minaura, który zrezygnował w czwartek.

 

22-letni Polak w głównej drabince Australian Open wystąpi po raz drugi z rzędu. W poprzedniej edycji odpadł w pierwszej rundzie. Jego najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie jest jak na razie trzecia runda ubiegłorocznego Wimbledonu.

 

Jeśli Hurkacz upora się teraz na otwarcie z zawodnikiem z eliminacji, to w drugiej fazie zmagań trafi na zwycięzcę pojedynku między Australijczykiem Johnem Millmanem a Francuzem Ugo Humbertem. W trzeciej zaś czekałbym go prawdopodobnie pojedynek ze słynnym Rogerem Federerem. Szwajcar jest rozstawiony z "trójką".

 

Linette 12 miesięcy temu trafiła na otwarcie na rozstawioną z "czwórką" Japonkę Naomi Osakę, która później triumfowała w całej imprezie. Tym razem 43. na światowej liście tenisistka miała więcej szczęścia - Rus jest 89. w tym zestawieniu. Poznaniankę czeka pierwsza w karierze konfrontacja z leworęczną Holenderką.

 

Prawie 28-letnia Linette po raz piąty z rzędu znalazła się w głównej drabince w Melbourne. Najlepiej wspomina edycję sprzed dwóch lat, kiedy dotarła do trzeciej rundy. Ten etap zmagań to także jej najlepszy wynik w Wielkim Szlemie (osiągnęła go też we French Open 2017 i Wimbledonie 2019).

 

Starsza o dwa lata Rus w głównej drabince zawodów tej rangi ostatnio była w 2018 roku, a wcześniej siedem lat temu. Najlepiej poszło jej na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w 2012 roku, gdy zatrzymała się na 1/8 finału. W cyklu WTA nie odniosła jak na razie większych sukcesów, a występy w takich turniejach przeplata startami w imprezach niższej rangi.

 

W przypadku zwycięstwa nad Holenderką w drugiej rundzie Polka zmierzyłaby się z rozstawioną z "10" Amerykanką Madison Keys lub Rosjanką Darią Kastkiną.

 

Świątek jest obecnie 56. rakietą świata, a Babos - 86. 18-letnia Polka w ubiegłym roku rozegrała pierwszy w karierze "dorosły" sezon. Do głównej drabinki Australian Open dostała się wówczas z kwalifikacji i dotarła do drugiej rundy. We French Open z kolei zatrzymała się na 1/8 finału. Starsza o osiem lat rywalka ma znacznie większe doświadczenie w imprezach tej rangi, ale w singlu może pochwalić się co najwyżej trzecią rundą US Open 2016. W Melbourne jeszcze nigdy nie udało się jej przejść drugiego etapu zmagań. Tak też było 12 miesięcy temu.

 

Węgierka ma zaś na koncie wiele sukcesów w deblu - triumfowała w Wielkim Szlemie dwa razy, a sześciokrotnie dotarła do finału. W 2018 roku zwyciężyła w Australii, a rok temu przegrała w decydującym spotkaniu. Wygrała też w tej konkurencji 22 turnieje WTA, a w singlu trzy (ostatnio dwa lata temu). W deblu jest obecnie czwartą rakietą świata.

 

Świątek nigdy wcześniej nie zmierzyła się z Babos. Triumfatorka tego meczu trafi potem na rozstawioną z "11" Białorusinkę Arynę Sabalenkę lub Hiszpankę Carlę Suarez Navarro.

 

Broniąca tytułu Osaka (3.) zacznie od spotkania z Czeszką Marie Bouzkovą, a prowadząca w rankingu Australijka Ashleigh Barty z Ukrainką Lesią Curenko. Po raz kolejny na otwarcie w Wielkim Szlemie dojdzie do ciekawego pojedynku między przedstawicielkami dwóch pokoleń amerykańskiego tenisa. Venus Williams, która w tym roku będzie świętować 40. urodziny, zmierzy się z młodszą o 24 lata Cori Gauff. Nastolatka wygrała ich pojedynek w Wimbledonie 2019. Ciekawie zapowiada się też spotkanie Chorwatki Donny Vekic (19.) z Rosjanką Marią Szarapową, która dostała tzw. dziką kartę.

 

Serb Novak Djokovic (2.) drogę po drugi triumf z rzędu rozpocznie od meczu z Niemcem Janem-Lennardem Struffem, a lider rankingu ATP Hiszpan Rafael Nadal od pojedynku z Boliwijczykiem Hugo Dellienem.

 

Z powodu kontuzji wycofał się Kamil Majchrzak, który miał pewne miejsce w głównej drabince. Rywalizacja w niej rozpocznie się w poniedziałek. Z kwalifikacji do obsady nie dołączy żadna z czterech Polek - wszystkie odpadły w pierwszej rundzie.

BS, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze